Będzie powtórka ze sprawy arcybiskupa Levebvre’a. Czy tak rodzi się nowy Kościół? [OPINIA]

Leon XIV staje wobec pierwszego, poważnego kryzysu wewnątrz Kościoła. Nie jest wykluczone, że na skutek jego działań, ale także trwających już procesów, może dojść do powstania nowej wspólnoty eklezjalnej, która w swoim przekonaniu, będzie jedynym prawdziwym Kościołem - pisze dla Wirtualnej Polski Tomasz Terlikowski.

PPapież Leon XIV
Źródło zdjęć: © East News | Beata Zawrzel/REPORTER
Tomasz P. Terlikowski

Wiele musiało się zmienić, trzeba było wielu ustępstw ze strony Watykanu, tysięcy godzin rozmów, próby normalizacji stosunków, żeby po kilkudziesięciu latach wszystko wróciło do punktu wyjścia.

Bractwo Kapłańskie św. Piusa X szykuje się do ponownych święceń biskupich. Poprzednie - przypomnijmy - zakończyły się ekskomuniką nałożoną przez Jana Pawła II zarówno dla założyciela bractwa arcybiskupa Marcela Lefebvre’a, jak i wyświęconych przez niego biskupów. Benedykt XVI te ekskomuniki zdjął, Franciszek przyznał nawet misję do spowiedzi dla księży nieuznawanego przez Kościół i o nieuregulowanym statusie zgromadzenia. Teraz za Leona XIV przełożony generalny lefebvrystów ksiądz Davide Pagliarani zapowiedział, że władze bractwa podjęły decyzję o powrocie do punktu wyjścia i wyświęcenia - bez zgody papieskiej - nowych biskupów.

Efektem będzie - wszystko na to wskazuje - ekskomunika dla konsekratorów i konsekrowanych. I wszystko zacznie się od nowa, a może raczej zacznie zmierzać do nieuchronnego końca, jakim jest ukształtowanie się nowego wyznania i nowego bytu kościelnego.

Watykan jest w tej sprawie bardzo ostrożny, a szef Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej wskazuje, że papież i jego ludzie są wciąż otwarci na rozmowę i dialog, choć - rzecz jasna - nie akceptują samowolnego aktu święceń. Ostrożność ta nie zaskakuje, bo przez ostatnie kilkadziesiąt lat papieże zrobili wiele, by doprowadzić do pojednania, a ruch tradycjonalistyczny, którego częścią jest Bractwo Kapłańskie św. Piusa X, szczególnie w krajach zachodnich i wśród ludzi młodych rośnie w siłę. Tej ostrożności nie podzielają jednak przełożeni lefebvrystów, którzy jasno formułują swoje opinie na temat Kościoła katolickiego i papiestwa.

"Herezje" i "problemy ze zbawieniem"

Wspomniany już ksiądz Pagliarani, uzasadniając decyzję o święceniach, powołuje się na "stan wyższej konieczności". - To smutna konstatacja, ale taki jest fakt: w zwykłej parafii wierni nie znajdują już środków koniecznych, żeby zapewnić ich zbawienie wieczne -mówił w wywiadzie, w którym uzasadniał decyzję. Co oznaczają te słowa? Odpowiedź jest dość oczywista. Otóż przełożony generalny uważa, że zwykli katolicy, którzy uczęszczają do swoich parafii, mogą mieć problemy ze zbawieniem, bo Watykan nie zapewnia im do tego środków.

Trudno o mocniejsze podkreślenie, że niezależnie od wielu deklaracji, Bractwo Kapłańskie św. Piusa X, uważa się już za ostatnią rzeczywiście świętą część Kościoła, a na Watykan spogląda jako na instytucję pochłoniętą herezją.

Spór z Watykanem

O co idzie spór między nimi a Watykanem? O Sobór Watykański II i kierunek, w jakim wyruszył Kościół po jego zakończeniu. Zmiana liturgii, otwarcie na ekumenizm, zaangażowanie w dialog międzyreligijny, zmiana podejścia do kwestii politycznych, stopniowe reformowanie etyki małżeńskiej - to wszystko jest skutkiem Soboru Watykańskiego II, a Bractwo Kapłańskie wszystkie te zmiany odrzuca. Symbolicznym zaś elementem ich oporu przeciw zmianom pozostaje dla nich wierności liturgii trydenckiej i odrzucenie nowego porządku liturgicznego.

Liturgia jest jednak tylko zewnętrznym znakiem sporu. W istocie chodzi o coś dużo głębszego. Bractwo Kapłańskie św. Piusa X będzie twierdzić, że walczy o zachowanie jedynej, prawdziwej tradycji, a Watykan będzie podkreślał, że w istocie chodzi o wierność papieżowi i Kościołowi. Jeśli zaś spojrzeć na sprawę trochę bardziej obiektywizująco, to spór będzie dotyczyć w istocie tego, czy Kościół powinien pójść w kierunku większego otwarcia, mocniejszej akceptacji rozmaitych wątków własnej tradycji i rezygnacji z jej przerostów (takie stanowisko zajmuje Watykan), czy jednak pozostać przy dość wąskiej i jednostronnej interpretacji katolicyzmu przełomu XIX i XX wieku, które określa duch przysięgi antymodernistycznej. Bractwo Kapłańskie opowiada się za tym drugim rozwiązaniem.

Na naszych oczach kształtuje się nowe wyznanie chrześcijańskie

Z tego sporu nie ma prostego wyjścia, bo tu nie chodzi tylko o kwestie posłuszeństwa, ani liturgii, ale o to, jak rozumie się przesłanie Ewangelii, zadania Kościoła, a także rozumienie tradycji. I mimo wielu lat rozmów, tych różnic nie udało się przezwyciężyć. Wszystko wskazuje więc na to, że na naszych oczach kształtuje się nowe wyznanie chrześcijańskie - jakaś forma nowego, trydenckiego katolicyzmu. Jeśli zaś jeszcze dotąd do tego nie doszło, to głównie dlatego, że ostatecznych i rozstrzygających decyzji unikał Watykan.

Dlaczego kluczowa dla tej sprawy jest postawa Stolicy Apostolskiej? Bo gdyby rzecz działa się przed Soborem Watykańskim II, Watykan z całą pewnością - niezależnie od deklaracji władz bractwa - nałożyłby kary ekskomuniki nie tylko na wyświęconych w latach 80. biskupów, ale także na wszystkich członków zgromadzenia, a wiernym ich kaplic nakazałby ostateczne decyzje. Nie byłoby zgody na "nieokreślony kanonicznie" status księży bractwa, na przyznanie im misji kanonicznej i nieustające o tym wszystkim rozmowy. Decyzje by zapadły i członkowie bractwa musieliby się opowiedzieć po jednej lub drugiej stronie. Nowy Kościół powstałby więc o wiele wcześniej.

Tak się jednak nie stało, bo choć Jan Paweł II ekskomunikował arcybiskupa Marcela Lefebvre’a i czterech wyświęconych przez niego biskupów, to nie podjął aż taki ostrych decyzji wobec ich księży. Jego następca wznowił dialog i zaczął wysyłać licznie sygnały pojednania w kierunku władz bractwa, choćby - jak wspomniałem - zdejmując nałożone ekskomuniki.

Wieloletni dialog niewiele jednak zmienił, bo warunkiem pojednania ze strony duchownych bractwa było nie tyle przyznanie im szczególnego statusu w Kościele (co pewnie byłoby możliwe), ale także w istocie odwrót od reform soborowych przez Watykan. A na to zgody być nie mogło.

I to dlatego sprawa wraca do punktu wyjścia. Jeśli zaś są jakieś różnice, to głównie takie, że Bractwo Kapłańskie św. Piusa X - z własnymi strukturami duszpasterskimi, seminariami, modelami pobożności - istnieje już od kilkudziesięciu lat. Jego przełożeni często nie mieli już żadnego kontaktu z Kościołem wiernym Watykanowi i coraz mniej ich z nim łączy. Leon XIV ma zaś świadomość, że niezależnie od tego, jak bardzo ustępliwy byłby Watykan, to i tak lefebvryści nie zdecydują się na pojednanie, a jedynie wykorzystają łagodzenie linii wobec nich do łowienia nowych wiernych w Kościele katolickim. To wszystko może zaś doprowadzić - z wyraźnym opóźnieniem, ale do skutku dość oczywistego - czyli do powołania nowego Kościoła.

Dla Wirtualnej Polski Tomasz P. Terlikowski

Tomasz P. Terlikowski jest doktorem filozofii religii, pisarzem, publicystą RMF FM i RMF 24. Ostatnio opublikował "Wygasanie. Zmierzch mojego Kościoła", a wcześniej m.in. "Czy konserwatyzm ma przyszłość?", "Koniec Kościoła, jaki znacie" i "Jasna Góra. Biografia".

Wybrane dla Ciebie
Zawirowania w negocjacjach między USA a Iranem. Nowe informacje
Zawirowania w negocjacjach między USA a Iranem. Nowe informacje
Morawiecki na CPAC w USA. "Moglibyśmy dyktować swoją wolę innym"
Morawiecki na CPAC w USA. "Moglibyśmy dyktować swoją wolę innym"
Zaskakująca decyzja Pentagonu. Brak publikacji kluczowego dokumentu
Zaskakująca decyzja Pentagonu. Brak publikacji kluczowego dokumentu
Seniorzy z Lublina oszukani. Stracili ponad 140 tys. zł
Seniorzy z Lublina oszukani. Stracili ponad 140 tys. zł
USA chcą sankcji dla Węgier. Jest jednak haczyk
USA chcą sankcji dla Węgier. Jest jednak haczyk
Kuriozalna sytuacja na antenie TVP. "Nie założy pan?"
Kuriozalna sytuacja na antenie TVP. "Nie założy pan?"
Polityczna zgoda w sprawie paliw? PiS naciska, KO deklaruje działania
Polityczna zgoda w sprawie paliw? PiS naciska, KO deklaruje działania
Co dalej z wojną z Iranem? Cztery warianty "finałowego uderzenia"
Co dalej z wojną z Iranem? Cztery warianty "finałowego uderzenia"
Trump znów to zrobił. Miał atakować elektrownie Iranu
Trump znów to zrobił. Miał atakować elektrownie Iranu
Szokujące relacje. Ofiara pedofila: Miałam wybór
Szokujące relacje. Ofiara pedofila: Miałam wybór
12-latkowie w wojsku? Iran obniżył limit wieku
12-latkowie w wojsku? Iran obniżył limit wieku
Przenoszą żołnierzy do hoteli. Iran grozi atakami
Przenoszą żołnierzy do hoteli. Iran grozi atakami