"Bądźcie raz odważni". Paszyk wywołał z mównicy Błaszczaka
Środowe posiedzenie Sejmu rozpoczęło się od krótkiego starcia słownego między Krzysztofem Paszykiem a Mariuszem Błaszczakiem. - Skapitulowaliście z waszą grupą polityczną w Parlamencie Europejskim w sprawie Mercosuru, której przewodniczącym jest pan Morawiecki - mówił Paszyk.
Po godz. 10 rozpoczęło się posiedzenie Sejmu, w trakcie którego posłowie rozpoczną prace nad rządowymi projektami tzw. ustawy praworządnościowej oraz noweli ustawy o Krajowej Rady Sądownictwa. Ponadto Sejm zajmie się też projektami Lewicy i Polski 2050 dotyczącymi ograniczenia sprzedaży alkoholu.
Na początek jednak posłowie mieli szanse złożyć wnioski formalne. W imieniu PSL na mównicę wyszedł Krzysztof Paszyk.
Polska strategia na Mercosur. Bryłka: MSZ nie chciał negocjować
- Chciałbym się zwrócić do pana przewodniczącego Błaszczaka, jako do byłego ministra obrony narodowej, ponieważ skapitulowaliście z waszą grupą polityczną w Parlamencie Europejskim w sprawie Mercosuru, której przewodniczącym jest pan Morawiecki, a podwładną pana premiera Morawieckiego jest pani Meloni. Skapitulowaliście, a wręcz bym powiedział - zdezertowaliście przed debatą o rolnictwie z PSL-em - mówił Krzysztof Paszyk.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Umowa UE-Mercosur. Producenci: ochroną objęto polskie alkohole, nie produkty regionalne
Poseł grzmiał z mównicy. "Bądźcie raz odważni"
W czasie kiedy mówił poseł PSL, na mównicę wyszedł wywołany Mariusz Błaszczak. Stanął obok Paszyka i zaczął mu zarzucać, że kłamie. - Ależ panie poślę, po co mówić nieprawdę. Po cóż nieprawdę mówić - komentował. - To jest nie prawda, to są tylko puste hasła - powtarzał.
- Boicie się rozmawiać o rolnictwie. Jak myszy pod miotłę uciekliście - kontynuował niewzruszony Paszyk. - Chciałbym o jedną rzecz poprosić: abyście razem z nami poparli uchwałę polskiego Sejmu, która będzie wzywała wszystkich europosłów do poparcia wniosku o skierowanie umowy o wolnym handlu do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. O to was proszę, bądźcie raz odważni - grzmiał poseł PSL.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Te produkty nie wjadą do Polski. Resort szykuje czasową blokadę
UE zgadza się na Mercosur. Sprzeciw Polski nie pomógł
Kraje Unii Europejskiej wyraziły zgodę na podpisanie umowy handlowej z południowoamerykańskim ugrupowaniem Mercosur. Sprzeciw wobec porozumienia zgłosiło pięć krajów: Polska, Francja, Irlandia, Węgry i Austria, a Belgia wstrzymała się od głosu.
Parlament Europejski w Strasburgu przegłosował rozporządzenie dotyczące klauzul bezpieczeństwa do umowy UE-Mercosur, przyjmując poprawki postulowane przez Polskę. Przyjęte klauzule tworzą rozszerzony mechanizm bezpieczeństwa, który może zostać uruchomiony, gdy napływ produktów z Mercosuru zacznie zagrażać rynkowi UE, w tym Polsce. Komisja Europejska otrzymuje narzędzia do reakcji, ale – co kluczowe – na jasno określonych zasadach, a nie uznaniowo.
Przypomnijmy, że rząd PiS odegrał istotną rolę w procesie prowadzącym do podpisania umowy UE–Mercosur. Polska początkowo nie sprzeciwiła się porozumieniu na forum unijnym, a w trakcie negocjacji minister rolnictwa z rządu PiS otwarcie popierał podpisanie umowy, wskazując na jej znaczenie gospodarcze i handlowe.
Umowa handlowa z krajami Mercosuru - Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem - przewiduje wprowadzenie ulg celnych dla wybranych produktów rolnych. W zamian państwa te mają szerzej otworzyć swoje rynki na wyroby przemysłowe pochodzące z Unii Europejskiej.