Awantura wokół prezydenckiej ustawy. Jest reakcja Pałacu
Rzecznik prezydenta zabrał głos ws. projektu ustawy o sądach. Wszystko dlatego, że w metadanych pliku znaleziono informację, jakoby autorem przepisów był adwokat związany z politykami prawicy Bartosz Lewandowski. "Ustawa wraz z uzasadnieniem powstawały w Kancelarii Prezydenta RP. Ich ostateczny kształt został przygotowany przez prawników z KPRP" - zapewnił Rafał Leśkiewicz.
W czwartek prezydent Karol Nawrocki skierował do Sejmu projekt ustawy "o przywróceniu prawa do sądu oraz rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki". Prawnicy zauważyli jednak, że metadanych pliku jako autor widnieje Bartosz Lewandowski, adwokat powiązany z politykami PiS-u.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz zamieścił na portalu X wpis, w którym odniósł się do awantury.
"Ustawa wraz z uzasadnieniem powstawały w Kancelarii Prezydenta RP. Ich ostateczny kształt został przygotowany przez prawników z KPRP" - zapewnił.
"W tym przypadku, jak również w trakcie procesu powstawania innych projektów ustaw oraz ich uzasadnień, KPRP konsultuje je i korzysta z wiedzy eksperckiej osób oraz środowisk zajmujących się konkretną tematyką. To normalna praktyka. Nie zmienia to faktu, że za przygotowanie wersji finalnej zawsze odpowiada Kancelaria Prezydenta RP" - zaznaczył Leśkiewicz.
Lewandowski: nie jestem autorem całego projektu
Sam Lewandowski zapewnia, że "nie jest autorem całego projektu ustawy oraz jego uzasadnienia". "Z tego, co się orientuję, to projekt był konsultowany i przygotowywany przez wiele osób, do czego Pan Prezydent i jego zaplecze ma przecież prawo" - napisał na portalu X.
"Owszem, uczestniczyłem w przygotowaniu projektu i moim osobistym pomysłem były zmiany w przepisach dotyczących skargi na przewlekłość postępowania" - zaznaczył.
W innych wpisach przekonywał, że jedynie doradzał prezydentowi pro bono i "nie znał ostatecznego kształtu ustawy". Lewandowski twierdzi też, że pomagał KPRP kilka miesięcy temu. Jednocześnie uważa, że w metadanych pliku są jego dane, gdyż na stronie Kancelarii Prezydenta została umieszczona ta wersja, "którą musiał generować jako ostatni".
Lewandowski wcześniej promował projekt ustawy, bronił go przed krytyką, jednak nigdzie nie wskazywał, że miał jakikolwiek udział przy jego tworzeniu.
Kontrowersje wokół przepisów
Prezydent Karol Nawrocki 19 lutego zawetował rządową ustawę o Krajowej Radzie Sądowniczej i przedstawił własny projekt, który ma "naprawić" sytuację w sądownictwie.
Prezydencki projekt został skrytykowany przez część prawników, którzy ochrzcili go "ustawą kagańcową na sterydach" lub "turbokagańcową". Pojawiają się tam np. pomysły karania sędziów więzieniem za kwestionowanie Trybunału Konstytucyjnego czy KRS, jak i podważanie statusu innych sędziów. Nie mogliby też orzekać w oparciu o wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej czy Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
"Żeby przyjąć ten skrajnie niekonstytucyjny projekt (narusza m.in. art. 2, 9, 10, 45, 47, 58, 173, 178, 180, 181 Konstytucji) musielibyśmy wystąpić z Unii Europejskiej i Rady Europy" - ocenił wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur.