Atak nożownika w Edynburgu. Są ranni
Dwie osoby zostały w poniedziałek ugodzone nożem w edynburskiej dzielnicy Calders - podają brytyjskie media. Policja wcześniej wzywała do unikania tej okolicy. Po południu funkcjonariusze poinformowali, że nie ma już zagrożenia dla postronnych osób.
Według mediów policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie z dwiema sztukami ostrej broni tuż przed godz. 9 (godz. 10 w Polsce). Do ataku miało dojść w edynburskiej dzielnicy Calders, która znajduje się na południowo-zachodnich obrzeżach szkockiej stolicy.
Atak nożem w Edynburgu. Dwie osoby w szpitalu
Według BBC w wyniku incydentu ranne zostały dwie osoby. Zostały one przetransportowane do szpitala.
W oświadczeniu szkockiej policji, które przytacza BBC podano, że zdarzenie nie jest traktowane jako związane z terroryzmem. Portal podaje też, że sprawca ataku miał być widziany w oknie mieszkania na 11. piętrze wielopiętrowego bloku.
Na nagraniu krążącym w sieci widać mężczyznę spacerującego po okolicy z dwoma dużymi nożami. Na miejsce zdarzenia wysłano trzy karetki pogotowia, trzy jednostki ratownictwa medycznego i specjalny zespół reagowania. W okolicy zamknięto wszystkie szkoły i przedszkola, a niektóre z autobusów były kierowane na objazdy do odwołania.
Podczas działań służb do mieszkańców wystosowano apele o unikanie tego obszaru. Po południu policja przekazała, że "nie ma już zagrożenia dla postronnych osób".
- Sytuacja w dzielnicy Calders w Edynburgu została opanowana i nie ma obecnie zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego. Incydent nie jest traktowany jako akt terroru - powiedział nadinspektor Scott Kennedy.