Amerykanie znów uderzyli na Pacyfiku. "Dwóch terrorystów zginęło"
Dowództwo Południowe USA potwierdziło uderzenie w podejrzaną łódź na wschodnim Pacyfiku. Zginęły dwie osoby. Operacja wpisuje się w kampanię przeciwko przemytnikom narkotyków.
Najważniejsze informacje:
- Amerykańskie siły uderzyły w łódź na wschodnim Pacyfiku; która miała być wykorzystywana do przemytu narkotyków.
- Dowództwo Południowe USA podało, że zginęło dwóch mężczyzn, których nazwano "terrorystami narkotykowymi".
- To część szerszej operacji Waszyngtonu: od września przeprowadzono ponad 30 podobnych ataków.
Amerykańskie Dowództwo Południowe poinformowało, że w czwartek doszło do kolejnego uderzenia na podejrzaną łódź na wschodnim Pacyfiku. Według wydanego komunikatu, atak został przeprowadzony na rozkaz nowego dowódcy, gen. Francisa L. Donovana.
"5 lutego, na polecenie dowódcy Dowództwa Południowego, Połączona Grupa Zadaniowa Southern Spear przeprowadziła śmiercionośny atak kinetyczny na statek należący do Wyznaczonych Organizacji Terrorystycznych. Wywiad potwierdził, że statek przepływał znanymi szlakami przemytu narkotyków na wschodnim Pacyfiku i był zaangażowany w operacje przemytnicze. Podczas tej akcji zginęło dwóch terrorystów narkotykowych" - przekazano.
Wojsko podkreśliło, że w operacji nie ucierpiał żaden z amerykańskich żołnierzy.
To drugi w tym roku znany atak amerykańskich sił na łodzie podejrzewane o przemyt narkotyków. Poprzedni miał miejsce w styczniu; zginęły dwie osoby, jedna przeżyła.
Ofensywa USA przeciwko przemytnikom narkotyków. Kolejny atak
Od września amerykańskie siły przeprowadziły ponad 30 ataków na łodzie domniemanych przemytników narkotyków. Łącznie zginęło w nich ponad sto osób.
Legalność uderzeń jest przedmiotem ostrej debaty w Kongresie. Szczególne kontrowersje wzbudził pierwszy atak, gdy wojsko przeprowadziło drugi ostrzał, w wyniku którego zginęło dwóch ocalałych z pierwszego uderzenia. Wielu obecnych i byłych prawników wojskowych, cytowanych przez media, ocenia, że te działania nie wyglądają na zgodne z prawem.
Wątpliwości zgłaszają także organizacje praw człowieka. Ich zdaniem potencjalni przemytnicy powinni odpowiadać przed sądem, jak w ramach wcześniejszej polityki prowadzonej przez USA przed objęciem urzędu przez Trumpa.
Rodziny dwóch mężczyzn, którzy mieli zginąć w październiku podczas jednego z ataków w regionie, wniosły w ubiegłym tygodniu pozew przeciw rządowi USA, zarzucając bezprawne pozbawienie życia i pozasądowe zabójstwo.
Źródło: U.S. Southern Command/CNN