Amerykanie chcą wysłać jeszcze więcej okrętów. Mają cel
Pentagon zatwierdził wniosek o wysłanie na Bliski Wschód elementu grupy desantowej, w tym jednostki ekspedycyjnej piechoty morskiej - podał w piątek "Wall Street Journal". Jednostka ma liczyć 5 tys. marines i kilka okrętów.
Najważniejsze informacje:
- Pentagon zaakceptował wniosek Dowództwa Centralnego USA o wysłanie okrętów i ok. 5 tys. marines na Bliski Wschód.
- Okręt desantowy USS Tripoli, stacjonujący dotąd w Japonii, ma już kierować się w region cieśniny Ormuz - informuje "WSJ".
- Donald Trump nie wyklucza operacji lądowej, ale podkreśla, że "na razie o tym nie myśli".
Pentagon miał przychylić się do wniosku Dowództwa Centralnego USA o wzmocnienie sił w regionie. Jak relacjonuje "Wall Street Journal”, decyzję zatwierdził minister Pete Hegseth. "WSJ" pisze, że zgrupowanie, o którym mowa, zazwyczaj składa się z kilku okrętów wojennych i 5 tys. marines. Część żołnierzy piechoty morskiej od początku wspiera operacje przeciwko Iranowi.
Iran zakłócił spokój Dubaju. Odłamki rakiet i dronów uderzają w miasto
Co zmienia przemieszczenie USS Tripoli i marines na Bliski Wschód?
Stacjonujący dotąd w Japonii okręt desantowy USS Tripoli wraz z piechotą morską ma być już w drodze na Bliski Wschód - informuje "WSJ".
Decyzja została podjęta w momencie, gdy ataki Iranu na cieśninę Ormuz sparaliżowały ruch na tym strategicznym szlaku wodnym, zakłócając globalną gospodarkę, podnosząc ceny benzyny i stanowiąc poważne wyzwanie militarne i polityczne dla prezydenta Donalda Trumpa.
Czy Biały Dom rozważa operację lądową w cieśninie Ormuz?
Wysłanie dodatkowych sił może sugerować możliwość operacji lądowej. Prezydent USA dotychczas nie wykluczał takiej operacji, lecz przekonywał, że na razie o tym nie myśli. Pytany w wywiadzie dla radia Fox News o możliwość zajęcia irańskiej wyspy Chark leżącej w pobliżu Cieśniny Ormuz - do czego nawoływał jeszcze w 1988 r.
- Kto zadałby takie pytanie i jaki głupiec by na nie odpowiedział? Dobra, załóżmy, że mam zamiar to zrobić, albo załóżmy, że nie mam zamiaru. Co bym ci powiedział? Och, tak, Brian, myślę o tym (...) Dam ci znać, o której godzinie i kiedy to się stanie - mówił prezydent w wywiadzie dla radia Fox News.