Ali Chamenei nie żyje? Premier Izraela zabrał głos
Premier Izraela Binjamin Netanjahu zasugerował, że najwyższy przywódca Iranu Ali Chamenei może nie żyć. Mimo braku dowodów Netanjahu skierował apel do obywateli Iranu, aby wyszli na ulice i "dokończyli robotę".
Najważniejsze informacje:
- Izraelski premier Binjamin Netanjahu zasugerował możliwość śmierci Alego Chameneiego, najwyższego przywódcy Iranu.
- Kompleks Chameneiego został zaatakowany, co wywołało spekulacje na temat jego losu.
- Irańskie władze zapewniają, że Chamenei jest bezpieczny.
W oświadczeniu telewizyjnym premier Izraela Binjamin Netanjahu stwierdził, że "wiele znaków wskazuje na to, że Najwyższy Przywódca Iranu Ali Chamenei nie żyje". Jego wypowiedź związana jest z atakiem na kompleks Chameneiego, wobec czego izraelskie media spekulują o jego losie. Izraelskie siły miały skierować około 30 pocisków w to miejsce.
"Nikt nie ma wątpliwości". Ekspert wskazuje, co chcą osiągnąć USA
W swoim wystąpieniu premier Izraela zaapelował także do Irańczyków, aby wyszli na ulice i "dokończyli robotę". Zdradził też, że izraelsko-amerykański atak na Teheran potrwa tak długo, jak będzie trzeba.
Izraelski Kanał 12 podał później, że Netanjahu miał otrzymać dokumentację dotyczącą ciała najwyższego przywódcy Iranu. Ciągle nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia, że Chamenei nie żyje.
Izraelscy urzędnicy poinformowali z kolei Fox News, że "wciąż oceniają skutki ataków" i stwierdzili, że jest za wcześnie, aby przesądzić o losie 86-letniego przywódcy. Nie wykluczyli przy tym jego śmierci. "The Guardian" cytuje z kolei irańskich oficjeli, którzy konsekwentnie twierdzą, że Ali Chamenei i prezydent Masud Pezeszkian są bezpieczni.
Co mówi Izrael o ataku?
Zdjęcia satelitarne ukazały poważne zniszczenia oraz unoszący się słup dymu nad miejscem ataku. Pomimo upływu wielu godzin brak jest komentarza ze strony Chameneiego, co jedynie podsyca spekulacje o jego zdrowiu.
Irańskie władze zaprzeczają spekulacjom, twierdząc, że Chamenei jest bezpieczny. Mimo presji medialnej i międzynarodowej nie przedstawiono żadnych dowodów potwierdzających jego śmierć.