"Ależ to była noc". Na mapie widać, co działo się z pogodą w Polsce
Minionej nocy w Stuposianach, jednym z polskich biegunów zimna, zanotowano aż -26,5 st. C. Był to najzimniejszy poranek tego sezonu zimowego na stacjach IMGW. Różnica temperatur w Polsce sięgnęła niemal 30 st. C., bo na zachodzie było znacznie cieplej. Mamy do czynienia z podręcznikowym, choć brutalnym przykładem inwersji termicznej.
Sprawdź prognozę pogody dla swojego regionu na POGODA.WP.PL.
Minionej nocy Polska podzieliła się na pół - w zachodniej części odnotowano nieznaczny mróz, a przy granicy z Niemcami wystąpiły nawet temperatury dodatnie.
"Ależ to była noc". Na mapie widać, co działo się z pogodą w Polsce
Spoglądając na mapę pomiarową IMGW z godziny 8.00, natychmiast zauważamy ciemnofioletowy punkt w sercu Bieszczadów. To stacja w Stuposianach, miejscowości często nazywanej polskim biegunem zimna. Dziś rano potwierdziła ona swoją reputację, notując ekstremalne -26,5 st. C.
To efekt spływu ciężkiego, mroźnego powietrza do kotlin górskich przy bezwietrznej i bezchmurnej pogodzie. "Jeziorzyska chłodu" utworzyły się również w innych dolinach regionu. Mapa obfituje w punkty oznaczone kolorem granatowym i fioletowym:
- W Komańczy (Beskid Niski) termometry wskazały -20,6 st. C.
- W Tyliczu (Beskid Sądecki) odnotowano -20,2 st. C.
- W Baligrodzie mróz sięgnął -19,1 st. C.
Jednak największym zaskoczeniem jest jaskrawa, zielona kropka widoczna w sąsiedztwie fioletowych punktów Bieszczadów. To stacja zlokalizowana na Wyżniańskim Wierchu. Podczas gdy w dolinach panuje arktyczny chłód, tam, na wysokości, zanotowano temperaturę dodatnią: 1,7 st. C.
Mamy więc do czynienia z sytuacją paradoksalną: im wyżej wchodzimy, tym robi się cieplej. W normalnych warunkach temperatura spada wraz z wysokością. Dziś rano mechanizm ten został odwrócony. Cieplejsze masy powietrza "ślizgają się" górą, ponad warstwą inwersyjną, w której uwięzione jest lodowate powietrze przy gruncie.
W efekcie różnica temperatur w Polsce sięgnęła niemal 30 st. C. "Ależ to była noc" - skomentował serwis meteoprognoza.pl.
Również w innych miejscach, na odcinku zaledwie kilku kilometrów, różnica temperatur potrafiła sięgnąć kilkunastu st. C. W Dębnie (wieś w woj. małopolskim) termometry pokazały -7,8 st. C., zaś w pobliskich Studzionkach temperatura wyniosła 5,5 st. C.
W ostatnich godzinach byliśmy też świadkami innych nietypowych zdarzeń w pogodzie. Silny mróz sprawił, że zamarzła Hańcza, najgłębsze jezioro w Polsce. Zjawisko to od dawna nie miało miejsca na Suwalszczyźnie, która słynie z surowych zim.