Akcja USA w Wenezueli. Były szef polskiego wywiadu nie ma wątpliwości
Nie milknie echo o akcji sił specjalnych USA w Wenezueli. Operacja w Caracas poszła po myśli administracji Donalda Trumpa, a w najnowszym odcinku programu WP "Didaskalia" pojawił się były szef polskiego wywiadu, który ocenił głośną akcję Białego Domu.
Dziennikarz WP Patrycjusz Wyżga rozmawiał z płk Piotrem Krawczykiem, który wprost stwierdził, że akcja w Caracas wiązała działania wywiadowcze z militarnymi, a jej skutkiem było uchwycenie głowy państwa, co samo w sobie jest rzadkie w geopolityce.
- Była to jedna z najciekawszych i najważniejszych operacji wywiadowczych. Trzeba zaznaczyć, ze główną podstawą do przeprowadzenia tej operacji w Caracas, były służby specjalne USA - stwierdził były szef agencji polskiego wywiadu płk Piotr Krawczyk.
Wenezuela była w Ameryce Łacińskiej kluczowym partnerem Rosji, Chin i Iranu, na co trafnie zwrócił uwagę płk Krawczyk. Caracas pełniło rolę politycznego i logistycznego przyczółka tych państw w regionie, umożliwiając im projekcję wpływów poza własne otoczenie geograficzne.
- Wenezuela byłą najważniejszym sojusznikiem Rosji i Chin i oczywiście Iranu na terenie Ameryki Łacińskiej. Reżim Maduro wspierał zarówno Hezbollah i inne organizacje terrorystyczne na terenie Bliskiego Wschodu i na tym zarabiał - dodał płk Krawczyk.
Pojmanie Maduro oznacza dla Moskwy, Pekinu i Teheranu osłabienie ich pozycji w regionie i konieczność rewizji dotychczasowej strategii wobec Ameryki Łacińskiej. Więcej w materiale wideo.