Afera Pegasusa. Byli agenci CBA w rękach policji

Dwoje byłych funkcjonariuszy CBA zostało zatrzymanych w związku ze śledztwem dotyczącym zakupu i stosowania systemu Pegasus - donosi tvn24.pl Prokuratura Krajowa przedstawi im zarzuty.

eAfera Pegasusa. Byli agenci CBA w rękach policji
Źródło zdjęć: © Policja
Maciej Zubel

Co musisz wiedzieć?

  • Zatrzymani to wysocy funkcjonariusze CBA w Warszawie.
  • Prokurator Przemysław Nowak potwierdził, że w środę zostaną im przedstawione zarzuty i będą przesłuchani w charakterze podejrzanych.
  • Śledztwo trwa od kwietnia ubiegłego roku. Zespół prokuratorów, powołany przez ministra sprawiedliwości Adama Bodnara, finalizuje już swoją pracę.

Zatrzymani to były dyrektor delegatury CBA w Warszawie oraz była naczelnik wydziału dochodzeniowo-śledczego. - W środę prokurator przedstawi im zarzuty i przesłucha w charakterze podejrzanych - przekazał w rozmowie z tvn24.pl rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak.

Zespół prokuratorów, powołany przez ministra sprawiedliwości Adama Bodnara w kwietniu ubiegłego roku, powoli finalizuje swoją wielomiesięczną pracę. - To pierwsze efekty - mówi nieoficjalnie informator w służbach specjalnych.

Śledczy na razie nie ujawniają więcej szczegółów dotyczących pracy specjalnego zespołu śledczego.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz też: wotum zaufania dla rządu. Zapytaliśmy w Sejmie o decyzję Tuska

Postępowanie ws. systemu Pegasus dotyczy przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych; badana jest w nim m.in. kwestia legalności podejmowanych przy pomocy Pegasusa czynności operacyjno-rozpoznawczych, a także badane są okoliczności dotyczące jego sposobu wykorzystywania m.in. wobec przeciwników politycznych ówczesnej ekipy rządzącej, oraz sposobu pozyskiwania materiałów o charakterze niejawnym.

Afera Pegasusa

Pegasus to system, który został stworzony przez izraelską firmę NSO Group do walki z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. Przy pomocy Pegasusa można nie tylko podsłuchiwać rozmowy z zainfekowanego smartfona, ale też uzyskać dostęp do przechowywanych w nim innych danych, np. e-maili, zdjęć czy nagrań wideo oraz kamer i mikrofonów.

Przeczytaj też:

Źródło: tvn24.pl/PAP

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Niezwykły prezent Kima. "Podarował Łukaszence urnę na prochy?"
Niezwykły prezent Kima. "Podarował Łukaszence urnę na prochy?"
Trump oburzony po słowach z Niemiec ws. Iranu. "Niestosowne"
Trump oburzony po słowach z Niemiec ws. Iranu. "Niestosowne"
Pierwsza reakcja z Pałacu na propozycję Tuska ws. paliw
Pierwsza reakcja z Pałacu na propozycję Tuska ws. paliw
15-punktowy plan USA. Co na to Iran? Jest odpowiedź
15-punktowy plan USA. Co na to Iran? Jest odpowiedź
Umowa ze Szwajcarią. Szef MON przekazał pierwsze szczegóły
Umowa ze Szwajcarią. Szef MON przekazał pierwsze szczegóły
"Skracam wizytę". Pośpiech ws. paliw nie tylko w Sejmie
"Skracam wizytę". Pośpiech ws. paliw nie tylko w Sejmie
Tak obdarował Kima. Jedna rzecz wyjątkowo przypadła mu do gustu
Tak obdarował Kima. Jedna rzecz wyjątkowo przypadła mu do gustu
Burmistrz Trzebnicy zatrzymany. Trafił na przesłuchanie do Opola
Burmistrz Trzebnicy zatrzymany. Trafił na przesłuchanie do Opola
Te portale pornograficzne na cenzurowanym. Pretensje KE
Te portale pornograficzne na cenzurowanym. Pretensje KE
Ruch rządu ws. cen paliw. W sieci lawina komentarzy
Ruch rządu ws. cen paliw. W sieci lawina komentarzy
Co z notatką ze spotkania z Orbanem? Ostre słowa z Pałacu
Co z notatką ze spotkania z Orbanem? Ostre słowa z Pałacu
Jak to w ogóle możliwe? Półtoraroczne dziecko wyszło ze żłobka
Jak to w ogóle możliwe? Półtoraroczne dziecko wyszło ze żłobka