Afera o cenę paliwa. Tusk wrzucił zdjęcie gazety na dowód
Politycy PiS oskarżają rząd Donalda Tuska o wysokie ceny. "Wczoraj pisowcy podnieśli krzyk, że 5.18 to fake, no to spadło jeszcze bardziej. Zdjęcie przysłano dzisiaj z Gryfina" – napisał premier Donald Tusk na platformie X.
W poniedziałek 22 grudnia premier Donald Tusk opublikował w sieci zdjęcie ze stacji benzynowej z ceną benzyny bezołowiowej "95" po 5,18 zł. "Czy mogę być winny grosika?" – napisał szef rządu, nawiązując tym samym do słynnej zapowiedzi sprzed wyborów w 2023 r., gdy obiecywał paliwo po 5,19 zł za litr.
Premier dołączył również zdjęcie z czasu rządów PiS, na którym widać cenę benzyny bezołowiowej "95" po 6,78 zł za litr. W ten sposób chciał podkreślić, że jego rząd lepiej radzi sobie w tych kwestiach niż poprzedni. Na krytykę opowiedzieli mu politycy PiS, w tym prezes partii Jarosław Kaczyński.
"W sklepach taniej? Na stacjach paliwo niby za 5,18 zł? Aż nie chce się wierzyć, że premier polskiego rządu nie wie, ile Polacy płacą za zakupy i paliwo" – pisał na platformie X Kaczyński.
"Polacy się nie uśmiechają. To będą #DrogieŚwięta" – pisał dalej Kaczyński. To nawiązanie do strategii jego partii, która oskarża rząd o wysokie ceny. W niedzielę grupa europosłów PiS zorganizowała konferencję pod Halą Mirowską w Warszawie. Przedstawiciele partii Kaczyńskiego obarczali rząd winą o rzekome wzrosty cen żywności przed świętami.
Tusk odpowiada. Pokazał kolejne zdjęcie
We wtorek premier zamieścił kolejny wpis, w którym wyśmiewał krytykę ze strony polityków PiS. "Wczoraj pisowcy podnieśli krzyk, że 5.18 to fake, no to spadło jeszcze bardziej. Zdjęcie przysłano dzisiaj z Gryfina" – napisał na platformie X premier Tusk. Do wpisu dołączył fotografię, na której widać świeżą gazetę i słup z cenami benzyny na stacji paliwowej.
Ceny paliwa. Jak wygląda sytuacja?
Według portalu Money.pl, sytuacja nie wygląda tak optymistycznie, jak przedstawia to premier. Co prawda, kierowcy mogą liczyć na obniżki przed świętami, jednak z danych portalu e-petrol.pl wynika, że benzyna "95" potaniała na stacjach o 8 gr i jej aktualna średnia cena za litr to 5,79 zł/l.
Obniżka notowań diesla w ciągu tygodnia wyniosła 6 gr, a cena tego paliwa to obecnie mniej więcej 6,17 zł/l. Więcej o 2 gr kierowcy samochodów płacą natomiast za autogaz - litr LPG kosztuje średnio 2,64 zł. Sytuacja wygląda więc gorzej, niż maluje ją premier, ale nadal lepiej niż jeszcze trzy lata temu, kiedy władzę sprawował rząd Mateusza Morawieckiego.
Źródło: WP / x.com / Money.pl