Afera Epsteina zatacza coraz szersze kręgi. Dotarła nawet na Słowację
Miroslav Lajczak, były szef MSZ Słowacji i doradca premiera Roberta Ficy, potwierdził kontakty z Jeffreyem Epsteinem. Jak wyjaśnia, były one wyłącznie towarzyskie i związane z jego rolą dyplomatyczną.
Najważniejsze informacje:
- Miroslav Lajczak przyznał się do kontaktów z Jeffreyem Epsteinem, które miały charakter towarzyski.
- Dokumenty wskazują na kilkadziesiąt wiadomości między Lajczakiem a Epsteinem.
- Lajczak zapewnia, że jego relacje z Epsteinem odbywały się w ramach standardowej działalności dyplomatycznej.
W opublikowanym oświadczeniu Miroslav Lajczak, były minister spraw zagranicznych Słowacji, ujawnił swoje kontakty z Jeffreyem Epsteinem. Dyplomata podkreślił, że relacje te ograniczały się do kontaktów towarzyskich, które były częścią jego obowiązków zawodowych.
Nawrocki blokuje awanse 46 sędziów. "Tkwimy w bagnie"
Jak wyglądały kontakty Lajczaka z Epsteinem?
Według dziennika "SME", analiza dokumentów opublikowanych przez Komisję Nadzoru Izby Reprezentantów USA ujawnia dziesiątki korespondencji między Lajczakiem a Epsteinem. W niektórych wiadomościach Epstein miał wyrażać poparcie dla Lajczaka na wysokie stanowisko w NATO.
Lajczak zaznaczył, że jego zadaniem jako dyplomaty było nawiązywanie kontaktów z wieloma wpływowymi osobami, w tym z Epsteinem, który miał szerokie kontakty międzynarodowe. Podkreśla, że jego sumienie jest czyste, a relacje te nie wykraczały poza standardy zawodowe.
Czy były podejrzenia wobec Lajczaka?
Słowacki dyplomata wyjaśnił, że jego kontakty z Epsteinem miały miejsce przed ujawnieniem i wszczęciem dochodzenia amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości w sprawie przestępstw Epsteina. Lajczak przypomniał, że kontakty te zakończyły się przed aresztowaniem skompromitowanego finansisty, które miało miejsce krótko po jego wyjeździe z Nowego Jorku.
Jeffrey Epstein zyskał zła sławę jako przestępca seksualny, oskarżony m.in. o wykorzystywanie nieletnich. Oczekując na proces, Epstein popełnił samobójstwo w 2019 roku.