Afera Epsteina. Na jaw wyszedł rosyjski ślad
Nowe dokumenty wskazują na rosyjskie powiązania Jeffreya Epsteina. Mógł on współpracować z rosyjskimi służbami specjalnymi, wykorzystując swoje kontakty.
Najważniejsze informacje:
- Epstein miał kontakty z rosyjskimi służbami specjalnymi za pośrednictwem wpływowych osób.
- Finansista dążył do nawiązania bezpośrednich relacji z Władimirem Putinem.
- Były premier Norwegii, Thorbjørn Jagland, był łącznikiem między Epsteinem a Putinem.
Nowe dokumenty ukazują, że Jeffrey Epstein zabiegał o kontakty w Rosji nie tylko w biznesowych kręgach. Zależało mu także na poszukiwaniu relacji z środowiskiem władzy. Jak podkreśla "New York Times", finansista zabiegał o względy urzędników i wyświadczał przysługi osobom, które, jak miał nadzieję, mogłyby ułatwić mu spotkanie z prezydentem Władimirem Putinem.
W 2014 roku Epstein zaprzyjaźnił się z Siergiejem L. Bielakowem, ówczesnym wiceministrem rozwoju gospodarczego, który uczęszczał do akademii Federalnej Służby Bezpieczeństwa, następczyni sowieckiego KGB. Epstein zwracał się do Bielakowa o porady m.inn. w sprawie, którą opisał jako próbę szantażu pewnego biznesmena przez Rosjankę.
Za pośrednictwem dwóch wysokich rangą norweskich dyplomatów, ministra spraw zagranicznych Słowacji i Ehuda Baraka, byłego premiera Izraela, Epstein próbował spotkać się z Putinem lub rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem. Po wyborze Donalda Trumpa w 2016 roku, Epstein zaoferował swoje usługi, aby pomóc Rosjanom zrozumieć nowego amerykańskiego prezydenta.
Kim są osoby związane z Epsteinem?
Dokumenty ujawniają też, że jednym z kontaktów Epsteina z Kremlem był były premier Norwegii, Thorbjørn Jagland. Przez lata pełnił on funkcję sekretarza generalnego Rady Europy. Jagland rzekomo działał jako pośrednik między Epsteinem a Putinem, umożliwiając wymianę informacji i wpływów.
W jaki sposób Rosja mogła wykorzystać te kontakty?
Współpraca Epsteina z rosyjskimi służbami mogła obejmować korzystanie z tzw. "jaskółek", które uwodziły mężczyzn z Zachodu. Nagrywanie potajemnych materiałów stawało się narzędziem do szantażu. Tego typu działania były znane w okresie zimnej wojny i Putin, jako były oficer KGB, kontynuował je także wewnętrznie w Moskwie.
Z dokumentów wynika, że Epstein zawarł bliską znajomość także z Witalijem Czurkinem, wieloletnim ambasadorem Rosji przy ONZ. Epstein miał sugerować w swojej korespondencji, że to dzięki jego pośrednictwu strona rosyjska zyskała lepsze zrozumienie intencji politycznych Donalda Trumpa.
W aktach pojawiają się wzmianki o deklarowanej przez Epsteina ochronie ze strony FSB. Finansista miał twierdzić, że rosyjskie służby pomagają mu w neutralizowaniu osób, które mogłyby mu zaszkodzić lub próbowały go szantażować.
Przeczytaj również: Prezydent Krakowa odwołał dyrektora ZTP. "Wyjście na przeciw uwagom"
"NYT" podaje, że nowe dokumenty w sprawie finansisty w wielu krajach wywołały poruszenie. W Polsce premier Donald Tusk zapowiedział powołanie specjalnego zespołu, który ma zbadać, czy sieć wpływów Epsteina i jego rosyjskich mocodawców nie sięgała polskich instytucji finansowych lub sektora bezpieczeństwa.
Źródło: "New York Times", Onet