"Absolutnie". Szef NATO deklaruje po ataku na Iran
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte zapowiedział, że Sojusz nie dołączy do wojny USA i Izraela przeciwko Iranowi. Wezwał jednak państwa członkowskie do wsparcia logistycznego działań Amerykanów.
Najważniejsze informacje:
- Mark Rutte wykluczył plany wciągnięcia NATO do wojny z Iranem.
- Zaznaczył, że działania USA i Izraela mają ograniczać potencjał nuklearny i rakietowy Iranu.
- Wezwał państwa NATO do wsparcia logistycznego bez udziału w operacjach bojowych.
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte w rozmowie z niemiecką telewizją publiczną ARD zapewnił, że Sojusz nie planuje udziału w wojnie, którą USA prowadzą wspólnie z Izraelem przeciwko Iranowi. Podkreślił, że mowa o działaniach w rejonie Zatoki Perskiej, a więc poza obszarem obrony zbiorowej NATO. To oznacza brak decyzji o zaangażowaniu wojskowym całego Sojuszu.
NATO wyklucza interwencję militarną w sprawie Iranu
- Nie ma absolutnie żadnych planów, by NATO zostało wciągnięte czy było częścią (wojny) poza tym, że poszczególni sojusznicy robią, co mogą, by wspierać to, co Amerykanie robią wspólnie z Izraelem - oświadczył szef NATO w wywiadzie dla ARD. - To jest Iran, to jest Zatoka Perska, to znajduje się poza obszarem NATO - wyjaśnił.
Rutte ocenił przy tym, że wspólne działania wojskowe USA i Izraela są istotne z punktu widzenia ograniczenia zdolności Iranu. - Niszczą i ograniczają zdolności Iranu do uzyskania potencjału nuklearnego oraz zdolności w zakresie rakiet balistycznych - mówił.
Szef Sojuszu zachęcił rządy państw członkowskich do wsparcia, które nie wymaga udziału w walce. - Gdziekolwiek możemy pomóc, musimy pomóc - wezwał. Wskazał, że kraje NATO mogą dołożyć swoją cegiełkę poprzez pomoc logistyczną, pozostając poza bezpośrednimi operacjami militarnymi.
W sobotę rano USA i Izrael rozpoczęły naloty na cele w Iranie. W odpowiedzi Teheran zaatakował Izrael i amerykańskie bazy w kilku krajach regionu. Wedle ostatnich informacji z dowództwa centralnego USA (CENTCOM), zginęło czterech żołnierzy.