Ratowników o zginięciu dziecka, które oddaliło się podczas spaceru powiadomili rodzice. Najpierw jednak przez kilka godzin poszukiwania prowadzili na własną rękę. Kiedy nie udało się odnaleźć dziecka zdecydowali się zwrócić o pomoc do jurajskiej grupy GOPR. W poszukiwaniach brało udział 20 ratowników. Użyto również 10 samochodów terenowych. W gotowości czekał także pies tropiący.
Ośmiolatek został odnaleziony w odległości 12 kilometrów od miejsca w którym zaginął. GOPR-owcy apelują do rodziców, aby wybierając się z dziećmi na spacer w rejonach górskich nie spuszczać ich z oka ani na chwilę. Nieuwaga, na którą co raz częściej pozwalają sobie rodzice, może - zwłaszcza w rejonie jurajskich jaskiń i uskoków - doprowadzić do tragedii.