Zacharowa oskarża Kijów. "Obsesja na punkcie broni jądrowej"
Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa kłamliwie zarzuciła władzom Ukrainy dążenie do zdobycia i użycia broni jądrowej. Nie przedstawiła jednak żadnych dowodów na poparcie swojej tezy. Tymczasem przedstawiciele Kremla wielokrotnie grozili użyciem broni jądrowej.
Wiele informacji podawanych przez rosyjskie media lub przedstawicieli władzy to element propagandy. Takie doniesienia są częścią wojny informacyjnej prowadzonej przez Federację Rosyjską.
Najważniejsze informacje:
- Zacharowa stwierdziła, że Ukraina ma "obsesję" na punkcie broni jądrowej i chce ją wykorzystać.
- Rosyjski wywiad zagraniczny sugerował wbrew faktom, że Wielka Brytania i Francja mogłyby przekazać Ukrainie technologie nuklearne.
- Państwa zachodnie deklarują wsparcie wyłącznie w zakresie uzbrojenia konwencjonalnego oraz pomocy finansowej, humanitarnej i szkoleniowej.
W wywiadzie dla agencji RIA Novosti Maria Zacharowa odwołała się do początku rosyjskiej "specjalnej operacji wojskowej". Rzeczniczka MSZ Rosji utrzymywała, że Kijów rozważał wtedy posiadanie broni atomowej.
Zacharowa posunęła się dalej, twierdząc, że działania władz w Kijowie mają dowodzić zamiaru użycia głowic jądrowych, a nie jedynie odstraszania. - Broń jądrowa jest im potrzebna nie w celach odstraszających, lecz w celu jej wykorzystania - stwierdziła rzeczniczka rosyjskiego MSZ.
Ukraińska broń jądrowa? Kreml już straszy
Tymczasem to przedstawiciele Kremla wielokrotnie straszyli użyciem broni jądrowej. Ostatnio były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew powiedział, że "Rosja będzie zmuszona użyć broni nuklearnej przeciwko Ukrainie, a także Wielkiej Brytanii i Francji, jeśli ich technologie nuklearne zostaną przeniesione do Kijowa".
W podobnym tonie pod koniec lutego wypowiedział się również rzecznik Kremla. - Ewentualne dostawy broni jądrowej do Kijowa zostaną uznane za wspólny atak na Rosję - stwierdził Dmitrij Pieskow.
Obie wypowiedzi nie mają jednak żadnego potwierdzenia w źródłach innych niż rosyjska propaganda. Oparte są jedynie na spekulacjach powielanych w reżimowych mediach, że kraje zachodnie planują przekazanie Kijowowi bomby atomowej.
Wołodymyr Zełenski stwierdził w przeszłości, że "Zachodni partnerzy powinni przekazać Ukrainie broń jądrową, jeśli nie zostanie przyjęta do NATO", jednak dotąd nie spotkało się to z odpowiedzią ze strony sojuszników.
Źródło: TVP Info/WP Wiaodmości