Mężczyzna otworzył lufcik w dachu Saper Gallery i spuścił się w dół do linie. Niestety, nie starczyło mu sił, by wspiąć się z powrotem. Kamery zainstalowane w galerii zarejestrowały żałosne próby wydostania się po linie na zewnątrz. Na szczęście w galerii znajdował się telefon, więc przerażony włamywacz postanowił w końcu wezwać na pomoc policję.
Dowiedziawszy się o zajściu właściciel galerii powiedział: "Istnieją włamywacze-profesjonaliści, zdarzają się i amatorzy. Ale ten to zwykły fajtłapa".
Źródło artykułu: 