Wiceminister cyfryzacji: Nawrocki boi się Czarzastego
- Pan prezydent Nawrocki zauważył, że ma godnego przeciwnika po stronie koalicji 15 października. W związku z tym próbuje teraz w tego przeciwnika uderzyć. To jest tania polityczna gra - oświadczył Dariusz Standerski, wiceminister cyfryzacji z Nowej Lewicy, odnosząc się do sporu Nawrockiego z Czarzastym w programie "Tłit" Wirtualnej Polski.
Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Podczas spotkania ma zostać poruszony m.in temat marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, który według doniesień TV Republiki miał nie złożyć ankiety bezpieczeństwa w sprawie relacji, którą miał mieć z pochodzącą z Saint Petersburga Rosjanką. Sprawę skomentował Dariusz Standerski, wiceminister cyfryzacji z Nowej Lewicy, w programie "Tłit" Wirtualnej Polski.
Wiceminister stwierdził, że prezydent wyolbrzymia doniesienia, aby uderzyć w wizerunek marszałka Sejmu. - Karol Nawrocki boi się Włodzimierza Czarzastego - stwierdził. - Pan marszałek Czarzasty pokazał, że ma konkretne zdanie na temat polityki Pałacu Prezydenckiego i nie boi się korzystać ze swoich narzędzi. Stąd pewnie strach pana prezydenta - dodał.
Podczas rozmowy w programie Standerski bronił lidera swojej partii i ostro atakował prezydenta. - Wpada w odmęty teorii spiskowych - mówił, odnosząc się do oskarżeń prezydenta wobec marszałka Czarzastego. Standerski stwierdził też, że prezydent "naoglądał się jakichś dziwnych programów".
Następnie wiceminister sugerował, że Nawrocki upolitycznił spotkanie RBN i próbuje wykorzystać je do swoich celów politycznych. - Bardzo szkoda Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Pan prezydent zrobił z nią to, czego poprzedni prezydenci, niezależnie z jakiej opcji politycznej, nie robili - mówił.