USA ostrzegają jeszcze jeden kraj. Wydały nowy alert
Ambasada USA w Maskacie opublikowała aktualizację alertu bezpieczeństwa dla Omanu. Komunikat dotyczy zmiany wytycznych dla personelu rządowego oraz obywateli amerykańskich przebywających w tym regionie w związku z trwającą sytuacją kryzysową.
Placówka poinformowała o modyfikacji dotychczasowych ograniczeń związanych z bezpieczeństwem, wskazując na konkretne strefy, w których zagrożenie wciąż wymaga zachowania szczególnych środków ostrożności.
Chaos na międzynarodowym lotnisku. Utknęła tu ponad setka Polaków
Głównym punktem ogłoszenia jest częściowe odwołanie wcześniejszych rygorów dotyczących przebywania w zamknięciu. "Ambasada USA w Omanie zniosła nakaz pozostawania w schronieniu dla wszystkich obszarów Omanu z wyjątkiem miasta Dukm wraz z bezpośrednimi okolicami oraz obszaru w promieniu 100 km wokół Salalah" - czytamy w komunikacie.
Apel Amerykanów
Oznacza to, że w większości regionów kraju sytuacja pozwoliła na przywrócenie swobody przemieszczania się, choć wymienione lokalizacje pozostają pod ścisłym nadzorem.
Ambasada wprowadziła również surowe wytyczne dla swoich pracowników, podkreślając, że "personelowi rządu USA zabrania się podróżowania do tych obszarów". W odniesieniu do pozostałych osób przebywających w kraju, dyplomaci zalecają dużą powściągliwość w planowaniu tras i przemieszczaniu się. We wpisie zaznaczono, że "osoby znajdujące się poza tymi miejscowościami powinny ograniczyć podróże do wyznaczonych obszarów", co ma na celu zminimalizowanie ryzyka przypadkowego znalezienia się w strefie o podwyższonym zagrożeniu.
Do pierwszego uderzenia na Oman od rozpoczętych w sobotę ataków USA i Izraela na Iran i irańskich ataków odwetowych na bazy amerykańskie w regionie doszło w niedzielę, 1 marca. Omański port Dukm został zaatakowany przez dwa drony; zaatakowano również tankowiec w cieśninie Ormuz kilka kilometrów od omańskiej półeksklawy Musandam.
Źródło: U.S. Embassy Muscat/X