Myślę, że bardzo lubi mój lokal, bo często tu przychodzi. Myślę też, że miał bardzo dobry dzień w interesach - cieszył się Nello Balan, właściciel restauracji w modnej części nowojorskiego Manhattanu - Upper East Side.
Nello Balan opowiada, że hojny klient przyjechał do lokalu wraz z przyjacielem limuzyną z szoferem. Za posiłek, któremu towarzyszyły najlepsze roczniki francuskich win, miał zapłacić niecałe 9 tys. dolarów, ale na opłacanym kartą rachunku wpisał w sumie 25 tys.
Spotkałem już tysiąc, półtora tysiąca dolarów napiwku, ale nigdy nie widziałem czegoś takiego - dodał uradowany Balan. (ajg)