WAŻNE
TERAZ

Wójt, działki i zmiana planów. Kto o nich wiedział, ten nieźle zarobi

Urząd Ochrony (kumpli) Prezydenta

Bez dokumentów Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego prokuratorowi będzie trudno wyjaśnić do końca, kto powinien odpowiedzieć za chybioną inwestycję laboratorium osocza, która nas wszystkich kosztowała 34 mln dolarów - pisze "Super Expres".

Budowa fabryki frakcjonowania osocza w Mielcu to skandal, w który uwikłani są politycy lewicy z pierwszych stron gazet oraz zaprzyjaźnieni z nimi biznesmeni. Tylko dzięki swoim wpływowym przyjaciołom mogli zaciągnąć kredyty, które poręczył Skarb Państwa. Pożyczki nie spłacili, fabryki nie ma, a dług musimy spłacać wszyscy.

Nie chcą dać materiałów

Tarnobrzeska prokuratura rozpracowuje aferę osocza. Prokurator Bogusława Marciniak z prowadzącej śledztwo Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu ma problem z dotarciem do wszystkich niezbędnych dokumentów. Wczoraj powiedziała nam, że blokuje informacje ABW.

Wzywają ludzi prezydenta

Z nieoficjalnych informacji wynika, że ABW będzie długo bronić dokumentów przed prokuraturą, ponieważ obciążają ludzi z otoczenia prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Prokurator chce ich przesłuchać. Będą wezwani: Marek Ungier (51 l.) - sekretarz stanu, Marek Wagner (58 l.) - ówczesny szef Kancelarii Premiera, Zbigniew Siemiątkowski (47 l.) - b. szef Agencji Wywiadu.

Źródło artykułu: Super Express
Wybrane dla Ciebie