Tusk o protestach wyborczych. "Mało prawdopodobne, aby skala nieprawidłowości wypaczyła wynik"

- Jest mało prawdopodobne, aby skala nieprawidłowości wypaczyła w sposób zasadniczy wynik - powiedział Donald Tusk ws. protestów wyborczych. Jak dodał, jest to "problem, którego dzisiaj nie rozwiążemy". Przypomniał, że o ważności wyborów oraz ws. protestów rozstrzyga Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, która nie jest przez wszystkich uznawana za legalną.

Donald Tusk
Bruksela, Belgia, 27.06.2025. Przewodnictwo Polski w Radzie UE. Premier RP Donald Tusk podczas konferencji prasowej po ostatnim szczycie unijnym za polskiej prezydencji, 27 bm. w Brukseli. (mr) PAP/Wiktor D�bkowski
Wiktor D�bkowski
eu, polityka, polityka europejska, premier, prezydencja, rada, rada europejska, rady europejskiej, radzie, specjalne, ue, unii europejskiej"Mamy problem". Tusk zabrał głos ws. protestów wyborczych
Źródło zdjęć: © PAP | Wiktor D�bkowski
Maciej Zubel

Tusk podkreślił podczas piątkowej konferencji prasowej, że wszystkie protesty wyborcze należy sprawdzić "nie dlatego, żeby podważać wyniki wyborów, a dlatego, by każdy miał pewność, że prezydent RP został wybrany we właściwy sposób i że nie zlekceważono żadnego głosu".

- Mamy problem, że instytucje, które wydają formalną ocenę o ważności wyborów, nie są uznawane za legalne przez demokratyczną stronę, ale także przez np. europejskie trybunały - stwierdził szef rządu.

- Mamy problem, którego dzisiaj nie rozwiążemy. Stąd moje przekonanie, że w sytuacjach takiego bałaganu ustrojowego, którego jesteśmy uczestnikami i ofiarami po ośmiu latach rządów PiS-u (...), że w takich momentach trzeba znaleźć w sobie siłę oraz wyczucie zdrowego rozsądku i przyzwoitości - oświadczył Tusk.

W dalszej części wystąpienia szef rządu wskazał, że "tylko sprawdzenie wszelkich nieprawidłowości da przekonanie, że nie miały one wpływu na wynik wyborów". - W mojej ocenie mało prawdopodobnym wydaje się, aby skala nieprawidłowości wypaczyła w zasadniczy sposób wynik - podkreślił Tusk.

Jak mówił, jako premier "czuje się także odpowiedzialny za stabilność państwa". - Nie chciałbym, aby nawet najbardziej uzasadnione emocje tej, czy innej strony, doprowadziły do zakłócania funkcjonowania państwa - podkreślił.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz też: Giertych przeszarżował? "Ośmiesza ideę protestów"

Gorąco przed Sądem Najwyższym. Są dwie grupy

W piątek rano w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego rozpoczęła się seria trzech posiedzeń jawnych w sprawie protestów przeciwko wyborowi prezydenta - m.in. tych, w związku z którymi zdecydowano o weryfikacji kart wyborczych. Przed budynkiem trwają demonstracje. Momentami robi się gorąco.

Jak relacjonuje reporter RMF FM Jakub Rybski, przed budynkiem sądu stoją dwie duże grupy manifestantów. Jedna z nich domaga się ponownego przeliczenia głosów w drugiej turze wyborów, pojawiają się hasła: 'nie wolno fałszować wyborów''oszustw wyborczych nie akceptujemy'.

WP Wiadomości

Wybrane dla Ciebie