Trump wyśmiał Macrona. Ujawnił treść rzekomej rozmowy
Donald Trump podczas ostatniego wystąpienia zakpił z Emmanuela Macrona, podkreślając, że francuski prezydent rzekomo "błagał" o utrzymanie tajemnicy sprawę podwyżek cen leków. Zachowanie prezydenta USA w trakcie publicznego wystąpienia było kuriozalne.
Najważniejsze informacje:
- Donald Trump zasugerował uległość Emmanuela Macrona w negocjacjach cen leków pod presją USA.
- Prezydent USA twierdzi, że Europa korzysta z niższych cen leków dzięki amerykańskim konsumentom.
- Zarzuty Trumpa mogą zaostrzyć relacje USA z europejskimi sojusznikami.
Donald Trump w swoim tradycyjnym stylu zadrwił z Emmanuela Macrona, twierdząc, że Francja pod naciskiem Stanów Zjednoczonych zgodziła się zwiększyć ceny leków, aby tylko uniknąć wyższych ceł. Równocześnie Trump żalił się, że amerykańscy konsumenci płacili znacznie więcej niż reszta świata za te same medykamenty.
Nagrania z Caracas. Uzbrojeni zwolennicy Maduro wyszli na ulice
Czy presja Trumpa wpłynęła na politykę Francji?
- Każdy kraj powiedział to samo: "nie, nie zrobimy tego". Niektórzy byli stanowczy, niektórzy uprzejmi, a inni niegrzeczni. Wszyscy twierdzili, że nie podwyższą cen. I w ciągu, powiedziałbym jakichś trzech minut, wszyscy mówili: "bylibyśmy zaszczyceni, gdybyśmy mogli czterokrotnie podnieść ceny leków" - powiedział Trump na wtorkowej konferencji Partii Republikańskiej.
Relacjonując rzekomą wymianę zdań z Macronem, Trump naśladował francuski akcent, przedstawiając prezydenta Francji jako zabiegającego o uniknięcie publicznej krytyki.
- Emmanuel powiedział do mnie: "Donald, mamy umowę. Podniosę ceny leków na receptę o 200 proc. czy jakoś tak. Z chęcią bym to zrobił, byłby to dla mnie wielki zaszczyt. Cokolwiek chcesz, Donaldzie, proszę, tylko nie mów o tym ludziom. Proszę nie, błagam cię" - miał powiedzieć Macron do Trumpa, jak wynika z relacji amerykańskiego prezydenta.
Jakie są implikacje dla stosunków w NATO?
Rewelacje Trumpa mogą pogłębić napięcia między Stanami Zjednoczonymi a ich sojusznikami z NATO. W obliczu wzrastających tarć, takie komentarze mogą zaostrzyć atmosferę w sojuszu, który już teraz jest napięty z powodu różnic w kwestiach obronnych i handlowych.
źródło: The Express