Ojciec wraz z synem wybrali się w weekend na spacer w rejonie masywu Mont Blanc. Nie mieli odpowiedniego wyposażenia na trudne, zimowe warunki pogodowe. Nawet ich buty nie nadawały się na obraną trasę. Wybrali bardzo stromy szlak, który o tej porze roku mogą pokonywać jedynie doświadczeni wspinacze z odpowiednim sprzętem.
Policja stara się ustalić przebieg zdarzeń. Ojciec widział, jak jego syn stracił równowagę i spadł w dół stromego wąwozu. Saunders podczas telefonowania do francuskich służb ratunkowych, sam prawdopodobnie również spadł ponosząc śmierć.