Pokrętne tłumaczenie Czarneckiego ws. ustawy o IPN. Dostało się Tuskowi
- "Never say never". Ustawa zostaje, jest potrzebna, dobrze, że została uchwalona (…) Jest sukcesem, została zmieniona w minimalnym stopniu. Zmiana była podyktowana kontekstem zewnętrznym - przekonywał europoseł PiS Ryszard Czarnecki w programie "Tłit". Na uwagę, że mogliśmy karać jednostki i bez tej ustawy, odpowiedział: "Ustawa miała pokazać, że to Polska została napadnięta przez Niemcy, że najwięcej straciliśmy podczas II Wojny Światowej". Polityk odniósł się również do słów Donalda Tuska, który stwierdził, że nic tak nie wyrządziło nam szkody, jak właśnie ta ustawa. - To zdanie człowieka, który bardzo źle życzy rządowi - odparł Czarnecki.