Według funkcjonariuszy związkowych, strajk nie ma precedensu. "Ministerstwo jest bez pieniędzy. Połowa wind nie działa. W październiku przez trzy dni nie było papieru. Za granicą francuscy urzędnicy muszą pracować po 14 godzin dziennie" - skarżą się związkowcy.
Od 1980 r. w ministerstwie zlikwidowano 2.758 miejsc pracy. Według związkowców, kroplą, która przepełniła czarę goryczy było żądanie Ministerstwa Finansów obcięcia o około 20 mln euro dodatków mieszkaniowych za granicą.
Źródło artykułu: 