Pol wyraził nadzieję, że dzięki rozmowom do strajku nie dojdzie. "Chciałbym, żebyśmy uniknęli strajku. To byłby wielki cios dla tego przedsiębiorstwa, a co za tym idzie, dla pracowników" - powiedział Pol. Przekonywał, że przekazanie w gestię władz wojewódzkich decyzji o pociągach regionalnych jest dla tych połączeń korzystne. Jego zdaniem, "przyszły rok będzie zdecydowanie najlepszy, wręcz przełomowy dla kolei regionalnych".
Według wicepremiera, poparcie dla strajku może brać się stąd, że_ "straszy się ludzi zwolnieniami, których się nie planuje, i likwidacją połączeń, co wcale nie musi nastąpić"_. Pol zapewnił, że dialog ze związkami zawodowymi odbywa się stale. Poinformował, że na 4 listopada zaplanowano rozmowy z "Solidarnością".
Kolejarski komitet protestacyjno-strajkowy zapowiada bezterminowy strajk generalny na kolei, który ma się zacząć 13 listopada. Związkowcy z komitetu domagają się m.in. dofinansowania przewozów regionalnych; zarzucają też rządowi, że w projekcie przyszłorocznego budżetu nie przewidział niezbędnych funduszy na drogi żelazne.(iza)