Tegoroczny festiwal (trzynaście koncertów) kosztował zaledwie 63 tys. zł. Niektórzy artyści przyjechali na własny koszt" - informuje gazeta. Jednak dalej nie da się tak oszczędzać - podkreśla Stanisław Welanyk. Połowę budżetu imprezy zapewniła starosądecka gmina, ale i tak było to tylko 50% sumy, którą dostaliśmy rok wcześniej. Ani złotówki nie otrzymaliśmy z Ministerstwa Kultury, a od dotacji z innych instytucji, zgodnie z nowymi przepisami, będziemy musieli odprowadzić podatek VAT. Na razie nikt nie jest nam w stanie wytłumaczyć, czy 7 czy 22%. Uważam, że starosądecki samorząd musi się określić, czy chce mieć w przyszłości festiwal.
Burmistrz Starego Sącza Marian Cycoń jest jednak przekonany, że uda się pokonać przeszkody finansowe. Stary Sącz przygotowuje się już do jubileuszu 750-lecia istnienia, który przypada na rok 2007. Trudno byłoby sobie wyobrazić miasto św. Kingi bez tej imprezy - pisze "Dziennik Polski". (PAP)