Zdaniem Siemiątkowskiego istnieje podejrzenie, że już wcześniej Dochnal mógł stosować korupcję w swoich interesach. Również Ludwik Dorn z PiS zgadza się, że wymaga to wyjaśnienia.
Zdaniem Siemiątkowskiego Pęczak to mitoman, który nie miał żadnych kompetencji, aby załatwiać sprawy, na których zależało Dochnalowi, czyli sprzedaży Rosjanom części polskich zakładów energetycznych.
Według prokuratury Andrzej Pęczak, wówczas szef sejmowej komisji kontroli państwowej, wziął w zamian za usługi dla lobbysty luksusowego mercedesa.