W Miliczu przerwano niedzielne głosowanie bo okazało się, że na liście kandydatów do powiatu brakuje nazwiska jednego ze startujących. Przerwa trwała siedem godzin, karty wydrukowano na nowo, a głosowanie w tym okręgu skończyło się o 2.15. Z powodu tej przerwy opóźni się m.in. liczenie wyników wyborów do sejmiku wojewódzkiego.
Lokalne komitety wyborcze już zapowiedziały protesty.