"Skończył się postkomunizm". Nawrocki o demontażu Okrągłego Stołu
- Oddajemy Okrągły Stół historii - powiedział prezydent Karol Nawrocki, który zdecydował o demontażu historycznego obiektu i przekazaniu go do Muzeum Historii Polski. - Dziś wolną, niepodległą, suwerenną, ambitną Polskę stać na dużo więcej niż idealizowanie Okrągłego Stołu - mówił.
W czwartek prezydent Karol Nawrocki poinformował o demontażu Okrągłego Stołu, który stał w Pałacu Prezydenckim. Przy tym obiekcie podczas transformacji ustrojowej negocjowali przedstawiciele komunistów oraz opozycji z "Solidarności".
Jak mówił prezydent Karol Nawrocki, przy Okrągłym Stole jedni "chcieli przenieść komunistyczne wpływy polityczne, wpływy partyjne, wpływy finansowe w Polskę, która była w czasie transformacji", a drudzy "siadali z dobrymi intencjami, aby na Okrągły Stół patrzeć jak na punkt strategiczny, taktyczny moment w drodze do tego, aby Polska w istocie w krótkim czasie miała niezależne, w pełni wolne wybory"
- Byli też tacy, którzy w przed 89. rokiem byli przez system represjonowani, byli ofiarami systemu komunistycznego, ale niejako w efekcie tych negocjacji i tych rozmów pojawił się syndrom sztokholmski, w którym wybaczono wszystkie zbrodnie systemu komunistycznego i nadal wspierano tych - w wymiarze symbolicznym, partyjnym i politycznym - którzy mordowali Polaków - powiedział.
- Niezależnie od tego, jak oceniamy Okrągły Stół, bo przecież dyskusja naukowa, kolejne publikacje pojawiają się wciąż z całą pewnością, Pałac Prezydencki nie jest miejscem, w którym nadal powinien stać Okrągły Stół. Miejscem, w którym Okrągły Stół powinien się znaleźć, jest muzeum, Muzeum Historii Polski. Mówimy o historii, oddajemy okrągły stół historii. Od roku 2027 będą go mogli jako eksponat historyczny podziwiać zwiedzający Muzeum Historii Polski - powiedział prezydent.
"Nie powinien być symbolem"
- W najważniejszym gmachu w Rzeczpospolitej, w Pałacu Prezydenckim, Okrągły Stół nie powinien być symbolem, który będzie opowiadał o naszej przyszłości - mówił.
- Młodzi Polacy, ci urodzeni w latach 90., w latach dwutysięcznych, ale też moje pokolenie Polaków, nie musi iść na żadne układy z byłymi dyktatorami, komunistami czy z postkomunistami - powiedział.
- Nie musimy wsłuchiwać się w głos nie tylko dyktatury czasów komunistycznych i w głos tych, którzy mordowali, ale także nie możemy kolejnych pokoleń Polaków infekować przeszłością systemu komunistycznego. Dziś wolną, niepodległą, suwerenną, ambitną Polskę stać na dużo więcej niż idealizowanie Okrągłego Stołu, którego ani nie można zapomnieć, bo jest to ważny element dyskusji historycznej, ale nie można go także idealizować, mówiąc o tym, oddając mu hołd w Pałacu Prezydenckim - mówił Nawrocki.
- Na sam koniec chciałbym może zacytować, a bardziej trawestować pewne słowa z roku 1989, wprawdzie przedwcześnie wypowiedziane, ale jedna z aktorek teatralnych i filmowych w roku 89. z entuzjazmem, z dumą powiedziała w programie telewizyjnym: "dziś, drodzy Państwo, skończył się w Polsce komunizm". Te słowa były wypowiedziane przedwcześnie, bowiem jak wiemy, komunistyczni bohaterowie i komunistyczne elity po roku 198., funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa odgrywali ważną rolę - mówił.
- Ja, trawestując słowa tej aktorki z roku 1989, chciałbym z dumą powiedzieć i mam nadzieję, że nie przedwcześnie: drodzy państwo, dziś skończył się w Polsce postkomunizm - powiedział.