Rozwścieczony tłum ruszył na konsulat USA. Są ofiary i ranni
Setki osób szturmowały w niedzielę konsulat USA w Karaczi w Pakistanie. Media obiegło nagranie, na którym widać rozwścieczony tłum, uzbrojony w kamienie, deski i kije. Rozruchy miały wybuchnąć także w irackim Bagdadzie. Nie żyje co najmniej dziewięć osób.
O reakcji antyamerykańskich demonstrantów na zabicie przez USA i Izrael irańskiego ajatollaha Alego Chameneiego, donosi agencja Reutera, powołująca się na pakistańską policję.
Problem dla polskiego rządu? "Musimy lawirować pomiędzy"
Według przekazywanych informacji, siły porządkowe w Karaczi interweniowały po tym, jak na teren konsulatu USA wdarł się tłum protestujących. Użyto pałek i gazu łzawiącego.
Szturm na placówki dyplomatyczne USA na Bliskim Wschodzie
W trakcie brutalnych protestów zginąć miało co najmniej dziewięć osób. W sieci pojawiło się nagranie, ukazujące, jak na konsulat ruszają uzbrojeni w kamienie, deski i kije Pakistańczycy. Rannych z kolei ma być co najmniej 20 manifestantów, którzy mają głównie obrażenia od postrzałów.
Niespokojnie jest także w stolicy Iraku - Bagdadzie. Tamtejszą ambasadę Stanów Zjednoczonych także szturmował rozwścieczony tłum.
Chamenei nie żyje. Iran zapowiada odwet
Po śmierci ajatollaha Alego Chameneiego, Ali Laridżani, sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu, ogłosił rozpoczęcie procesu przekazania władzy. Teheran zapowiedział także potężny odwet na USA, Izraelu i ich sojusznikach.
W niedzielę przewodniczący parlamentu Iranu Mohammad Bagher Qalibaf nazwał przywódców Stanów Zjednoczonych i Izraela "plugawymi zbrodniarzami", ostrzegając, że spotkają ich "dewastujące ciosy" w związku z trwającymi atakami na Islamską Republikę.
- Przekroczyliście naszą czerwoną linię i musicie zapłacić cenę - powiedział Qalibaf w przemówieniu telewizyjnym, stając się najwyższym rangą irańskim urzędnikiem, który publicznie zabrał głos od początku nalotów.
- Wymierzymy tak dewastujące ciosy, że sami będziecie błagać - dodał.
Źródło: WP, Reuters, X