Pusty Patriot Park. Zniknęła sztandarowa impreza rosyjskiej zbrojeniówki
Rosyjskie Ministerstwo Obrony odwołało tegoroczną edycję międzynarodowego salonu zbrojeniowego Armija-2025, która miała odbyć się w połowie sierpnia w podmoskiewskim Patriot Park. Jeszcze wiosną wydarzenie widniało w kalendarzu imprez państwowych, przygotowania trwały, strona internetowa była aktywna. A teraz cisza.
Kreml zrezygnował z wydarzenia, które przez lata pełniło funkcję wystawowego okna rosyjskiej potęgi militarnej, a dziś, w obliczu wojny, sankcji i międzynarodowej izolacji, stało się nie tylko nieopłacalne, ale wręcz kompromitujące.
Międzynarodowe Forum Wojskowo-Techniczne Armija po raz pierwszy odbyło się w 2015 r. w nowo otwartym Patriot Parku pod Moskwą, czyli w rok po aneksji Krymu i rozpoczęciu wojny w Donbasie. Rosja była wówczas już objęta pierwszą falą sankcji, ale jej ambicje militarne rosły, a Kreml potrzebował narzędzia, które pozwoliłoby nie tylko promować eksport rosyjskiej broni, lecz także przekonywać opinię publiczną, że Moskwa z powodzeniem rozwija własny potencjał wojskowy.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
"Potężne kłopoty". Eksperta obrazowo porównała tragiczny stan Rosji
W ten sposób narodziła się nowa coroczna wystawa, będąca czymś pomiędzy targami zbrojeniowymi a festiwalem patriotycznym. Od początku Forum miało charakter hybrydowy. Część zamknięta przeznaczona dla specjalistów, producentów i delegacji wojskowych sąsiadowała z otwartą dla tysięcy cywilnych widzów.
Całość organizowano z wielkim rozmachem na ogromnym terenie Patriot Parku w Kubince. Odbywały się też pokazy na poligonach Ałabino i na lotnisku Kubinka.
Forum miało od początku ambicję stać się rosyjskim odpowiednikiem zachodnich wystaw zbrojeniowych, takich jak Eurosatory w Paryżu, DSEI w Londynie czy IDEX w Abu Zabi. Organizatorzy - formalnie Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej - zapraszali dziesiątki firm z całego świata, obiecując szerokie możliwości ekspozycji sprzętu i podpisania kontraktów.
Początkowo wiele państw, głównie z Azji, Bliskiego Wschodu i Afryki, faktycznie wysyłało na imprezę swoje delegacje. Coroczną obecność odnotowywały m.in. Indie, Iran, Egipt, Chiny, Wenezuela czy Algeria. W pierwszych latach pojawiały się nawet firmy zachodnie, głównie jako obserwatorzy lub w ograniczonej formule wystawienniczej bez pokazów możliwości sprzętu.
Okno na świat
To na Forum w 2016 r. Rosja zaprezentowała m.in. prototypy uniwersalnej platformy Armata, nowe bojowe wozy piechoty Kurganiec-25 i ciężkie wozy Bumerang. Wystawiano także systemy rakietowe jak Iskander, Pancyr-S1 i Tor oraz nowe wersje czołgów T-90 i śmigłowców Mi-28 i Ka-52.
Z biegiem lat pojawiały się też bardziej spektakularne, choć często "papierowe" premiery, jak wielozadaniowego myśliwca piątej generacji Su-57, ciężkiego drona bojowego S-70 Ochotnik czy futurystycznego robota bojowego Uran-9, który po nieudanym debiucie w Syrii służył raczej jako makieta propagandowa niż rzeczywisty system uzbrojenia.
Z każdym rokiem coraz większy nacisk kładziono jednak nie na kontrakty eksportowe, lecz na kreowanie wizerunku. Na Forum zaczęli się pojawiać weterani walk w Donbasie, dzieci w mundurach Junarmii, rekonstruowano bitwy historyczne, w których "gromiono faszystów". Organizowano nawet transmisje na żywo z Donbasu.
Z czasem wystawa zaczęła być podporządkowywana wyłącznie kremlowskiej propagandzie. Zwłaszcza po wybuchu pełnoskalowej wojny. Wówczas Forum stało się wręcz groteskowe. W roku 2022 i 2023 organizowano je mimo trwających walk i strat frontowych, a na tle rosnących sankcji, odcięcia od komponentów elektronicznych i utraty kontaktów handlowych z Zachodem, ekspozycje robiły coraz bardziej prowizoryczne wrażenie.
Pojawiały się na przykład modele amatorskich dronów i cywilnych pojazdów zaadaptowanych do warunków bojowych, a w miejsce futurystycznych konstrukcji prezentowano sprzęt z lat 80. i 90. po "modernizacjach" polegających na dołożeniu ekranów z siatki lub systemów walki elektronicznej z Chin.
Zainteresowanie zagraniczne gwałtownie spadło. W 2023 r. udział w Forum wzięło mniej niż dziesięć państw, z czego większość to klienci politycznie zależni od Moskwy. Wśród wystawców zagranicznych dominowały niszowe firmy z Iranu, Białorusi czy Mjanmy, a liczba rzeczywistych delegacji szczebla ministerialnego była minimalna.
Upadek mitu
Zimą tego roku pojawiły się pierwsze sygnały, że Forum Armija-2025 może nie dojść do skutku. Oficjalnie trwały przygotowania, ale nie opublikowano listy wystawców, nie pojawiły się też zaproszenia dla prasy międzynarodowej, a terminy rejestracji dla firm przesuwano. W połowie lipca stało się jasne, że wydarzenie zostało po cichu anulowane. Zniknęła nawet jego strona internetowa.
Nieoficjalnie mówi się o kilku powodach. Po pierwsze, kompletny brak zainteresowania ze strony zagranicznych gości i producentów. Po drugie, rosnące trudności z organizacją nawet pokazów krajowych producentów. Przemysł nie nadąża z produkcją, a wiele projektów zostało wstrzymanych lub utknęło z braku części.
Po trzecie, istnieje obawa przed kompromitacją. Po serii spektakularnych porażek rosyjskiego sprzętu na froncie, w tym czołgów T-90M, systemów obrony przeciwlotniczej i samolotów Su-34, każde porównanie deklaracji z rzeczywistością może ośmieszyć przekaz Kremla. I wreszcie, równie istotne są problemy finansowe i kadrowe. Część firm zbrojeniowych została wchłonięta przez państwo, inne walczą o przetrwanie, a setki inżynierów powołano do wojska lub zmobilizowano, więc trudno o nowości.
W końcu odwołanie Forum pokazuje, w jak złej kondycji jest rosyjski przemysł zbrojeniowy, który od 2022 roku systematycznie się kurczy. Według dostępnych danych Rosja w 2023 r. sprzedała uzbrojenie o wartości zaledwie 8–9 mld dol.
Według danych publikowanych przez Sztokholmski Międzynarodowy Instytut Badań nad Pokojem (SIPRI) eksport rosyjskiej broni spadł w ostatnich latach o około 53 proc. w okresie pomiędzy latami 2014–2018 a 2019–2023. To największy spadek spośród wszystkich czołowych eksporterów uzbrojenia na świecie. Patrząc tylko na to, nie może dziwić, że Kreml odwołał imprezę.
Sławek Zagórski dla Wirtualnej Polski