Przyłapali go na Orlenie. "Kawa nie smakuje, jak za Obajtka"
Po konferencji o rolnictwie były prezes Orlenu, a dziś europoseł PiS, Daniel Obajtek zatrzymał się na Orlenie. "Nie wyglądał na niezadowolonego" - komentuje "Fakt".
Najważniejsze informacje:
- Europoseł PiS Daniel Obajtek zatankował na stacji Orlenu i kupił herbatę.
- Polityk wyjaśnił, że wybiera Orlen jako „polską firmę” i skomentował smak kawy po zmianach w spółce.
- Na konferencji w Starym Lubotyniu mówił o roli spółek państwowych w rolnictwie i inwestycjach w biogaz.
Świadkowie opisali, że Obajtek podjechał na jedną ze stacji na Mazowszu, wyjął z bagażnika siatkę z jedzeniem i dotankował auto. Jak komentuje "Fakt", cena paliwa była wyższa niż obietnice z kampanii, ale polityk opozycji nie okazywał niezadowolenia. Przy kasie były prezes Orlenu miał krótko porozmawiać z obsługą, przeprosił też pracownicę sprzątającą podłogę zabrudzoną pośniegowym błotem.
- Zawsze staram się tankować na Orlenie, bo to polska firma i jako patriota uważam, że trzeba wspierać to, co polskie, niezależnie od preferencji politycznych - zapewnia Obajtek, cytowany przez "Fakt". Przed ruszeniem w dalszą drogę Obajtek wyszedł ze stacji z kubkiem gorącej herbaty.
- Co do kawy... od pewnego czasu wolę kupować herbatę. Mam wrażenie, zresztą dużo osób zwraca też na to uwagę, że kawa na Orlenie nie smakuje tak dobrze, jak za Obajtka - stwierdził były prezes.
Tymczasem gazeta przypomina, że zgodnie z zapowiedzią spółki, w styczniu przekazuje zysk z każdej kupionej kawy na konto Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Jesienią 2025 r. Prokuratura Regionalna w Warszawie przedstawiła Obajtkowi zarzut wyrządzenia Orlenowi szkody majątkowej w łącznej kwocie ponad 393 tys. zł. Były prezes nie przyznał się do winy. Od 2024 r. zasiada w Parlamencie Europejskim z list PiS.
Źródło: "Fakt", WP