Protesty w Iranie. Setki ofiar
Iran Human Rights poinformowała, że podczas tłumienia protestów w Iranie zginęło co najmniej 648 osób. Organizacja ostrzega, że rzeczywista liczba ofiar może być znacznie wyższa.
Najważniejsze informacje:
- Iran Human Rights poinformowała o co najmniej 648 ofiarach śmiertelnych protestów.
- Demonstracje trwają od 16 dni, a ich przyczyną jest pogarszająca się sytuacja gospodarcza.
- Reakcje międzynarodowe: USA i Francja ostrzegły Iran przed dalszym stosowaniem przemocy.
Wśród potwierdzonych ofiar śmiertelnych jest dziewięcioro dzieci; tysiące osób zostały ranne, a liczba zatrzymanych prawdopodobnie przekroczyła 10 tys. - przekazała IranHR. Organizacja ma siedzibę w Norwegii, a swoje dane opiera na informatorach w Iranie.
Grupa podkreśla, że dane o ofiarach są niezwykle trudne do potwierdzenia, ponieważ w Iranie od czwartku blokowane jest działanie internetu.
Poniedziałek jest szesnastym dniem masowych demonstracji w Iranie. Wystąpienia są brutalnie tłumione przez służby, które według relacji strzelają do ludzi z ostrej amunicji.
Dlaczego Irańczycy wyszli na ulicę?
Protesty wybuchły w reakcji na pogarszającą się sytuację ekonomiczną. Szybko ogarnęły cały kraj i przerodziły w jeden z największych od lat zrywów społecznych przeciwko irańskiemu reżimowi.
Według poniedziałkowego komunikatu innej emigracyjnej organizacji - działającej z USA grupy HRANA - w czasie protestów zginęły 544 osoby: 496 manifestantów i 48 członków służb bezpieczeństwa.
Władze Iranu krytykują protestujących, oskarżając ich o uleganie podburzającym do konfrontacji zagranicznym siłom - USA i Izraelowi.
W ostatnich dniach prezydent USA Donald Trump kilka razy ostrzegał irańskich przywódców, że rozważa interwencję w reakcji na brutalne tłumienie manifestacji.
Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf ogłosił w poniedziałek, że jeżeli Trump spełni swoje groźby, otrzyma od Teheranu "niezapomnianą lekcję".