Protesty przed szczytem NATO

W Chicago trwa "tydzień demonstracji"

1 z 9Rozebrała się w proteście w środku miasta - zdjęcia

Obraz
© AFP

W Chicago trwa "tydzień demonstracji". W najbliższą niedzielę i poniedziałek w Wietrznym Mieście odbędzie się jeden z najważniejszych szczytów NATO w historii, na którym mają zapaść ważne deklaracje dotyczące przyszłości wojny w Afganistanie. Na jaw z pewnością wyjdą różnice zdań, a kompromis może być trudny do osiągnięcia.

Nie wiadomo, czy Sojusz Północnoatlantycki zda poważny test, ale wiadomo, że na pewno nie będzie zdawał go w spokoju, ponieważ zakłócają go rozmaite protesty organizowane w ramach "tygodnia demonstracji".

Jedną z grup, która okazywała swoje niezadowolenie, byli ekolodzy. Protestowali przeciw rozbudowie ropociągu Keystone.

Na zdjęciu: kobieta pokryta substancją przypominającą ropę protestuje pod kanadyjskim konsulatem w Chicago.

(wp.pl,PAP/sol)

2 z 9Protesty ekologów i przeciwników NATO w Chicago

Obraz
© AFP

Dlaczego ekolodzy protestują przeciwko tej inwestycji? Ropociąg Keystone to ogromy projekt rozciągający się od kanadyjskich prowincji Alberta i Saskatchewan do amerykańskiego stanu Nebraska. Dyrektor firmy TransCanada, która zaproponowała inwestycję, nazwał plan ropociągu "najbezpieczniejszym, jaki kiedykolwiek zbudowano". Jednak projekt od początku budzi wiele wątpliwości.

Na zdjęciu: protest przeciwko ropociągowi Keystone pod kanadyjskim konsulatem w Chicago.

3 z 9Protesty ekologów i przeciwników NATO w Chicago

Obraz
© AFP

Zastrzeżenia zgłaszają nie tylko ekolodzy, ale również część sceny politycznej. Powstała koalicja ponad podziałami, w której skład weszli - prócz demokratów - również republikanie z Nebraski, w tym gubernator David Heineman. Przeciwników politycznych połączyła woda, a konkretnie tzw. warstwy wodonośne w Ogallala w stanie Nebraska. Ostateczną decyzję w sprawie budowy ropociągu, administracja Baracka Obamy odłożyła do 2013 roku. Rozstrzygnięcie przesunięto po tym, jak w listopadzie 2011 roku pod Białym Domem zebrało się 12 tysięcy protestujących.

Na zdjęciu: protest przeciwko ropociągowi Keystone pod kanadyjskim konsulatem w Chicago.

4 z 9Protesty ekologów i przeciwników NATO w Chicago

Obraz
© AFP

W rejonie wspomnianych warstw miał przechodzić ropociąg Keystone. Problem w tym, że jest to kluczowe miejsce, jeśli chodzi o zasoby wody całego regionu środkowo-zachodnich Stanów Zjednoczonych. Ze źródeł w Ogallala pochodzi ponad 80% wody pitnej Teksasu, Nowego Meksyku, Kolorado, Wyoming, Południowej Dakoty, Kansas i Oklahomy, a także około 30% wszystkich wód gruntowych używanych przez USA do irygacji pól uprawnych. Trudno wyobrazić sobie skutki ewentualnej katastrofy ekologicznej, ale naukowiec z NASA James Hansen już samą budowę ropociągu nazwał "końcem gry dla planety".

Na zdjęciu: protest przeciwko ropociągowi Keystone pod kanadyjskim konsulatem w Chicago.

5 z 9Protesty ekologów i przeciwników NATO w Chicago

Obraz
© AFP

Korzystając z obecności NATO w Chicago, ekolodzy chcieli zwrócić oczy świata na problem, który nie zajmuje czołówek światowych mediów. Tymczasem inna grupa zademonstrowała sprzeciw wobec samego Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Na zdjęciu: mężczyzna uczestniczy w proteście kobiecej grupy antywojennej Code Pink.

6 z 9Protesty ekologów i przeciwników NATO w Chicago

Obraz
© AFP

W Chicago przywódcy NATO mają ustalić jak przeprowadzić afgańską ewakuację planowaną na 2014 rok. Drugim ważnym tematem, będzie ustalenie podziału finansowania armii afgańskiej.

Na zdjęciu: aktywiści z Code Pink demonstrują z transparentem "Stop dronom zabójcom". Chodzi o zaprzestanie bombardowań samolotów bezzałogowych, które Stany Zjednoczone przeprowadzają przede wszystkim w Jemenie.

7 z 9Protesty ekologów i przeciwników NATO w Chicago

Obraz
© AFP

Jeśli w Chicago nie uda się zebrać 4 mld dolarów na afgańskie wojsko, trzeba je będzie znacznie zmniejszyć. Mniej liczne, gorzej uzbrojone i wyszkolone może jednak nie poradzić sobie z rebeliantami, a wtedy całą 10-letnią afgańską wojnę przyjdzie uznać za klęskę Zachodu.

Na zdjęciu: "NATO tworzy terror" - protest Ruchu Robotników Katolickich pod budynkiem Prudential, gdzie mieści się siedziba sztabu wyborczego Baracka Obamy. Podczas tej demonstracji aresztowano osiem osób, które wtargnęły do budynku.

8 z 9Protesty ekologów i przeciwników NATO w Chicago

Obraz
© AFP

Na sukcesie szczytu w Chicago najbardziej zależy gospodarzowi, prezydentowi USA Barackowi Obamie, który sposobi się do jesiennej walki o reelekcję. W bliskim jego sercu mieście chciałby przekonać rodaków, że jest prawdziwym mężem stanu, przywódcą Zachodu, który wyplącze Amerykę z afgańskiej wojny, tak jak wyplątał ją wcześniej z wojny w Iraku.

Na zdjęciu: "Pracuj i módl się za pokój i sprawiedliwość" - protest Ruchu Robotników Katolickich pod budynkiem Prudential, gdzie mieści się siedziba sztabu wyborczego Baracka Obamy. Podczas tej demonstracji aresztowano osiem osób, które wtargnęły do budynku.

9 z 9Protesty ekologów i przeciwników NATO w Chicago

Obraz
© AFP

Jednak pojawiają się również głosy, że pospieszne opuszczenie Afganistanu będzie oznaczało klęskę NATO. - Zachód myśli tylko o tym, by wycofać się z Afganistanu tak szybko, jak tylko się da. A nawet szybciej - powiedział przed spotkaniem w Chicago Nick Witney z Europejskiej Rady Stosunków Międzynarodowych.

Sir William Patey, który właśnie wrócił z Kabulu, gdzie pełnił obowiązki ambasadora Wielkiej Brytanii ostrzegał kilka dni temu w "Daily Telegraph", że "Zachód popełni historyczny, monstrualny błąd", jeśli po 2014 roku zapomni o Afganistanie i odmówi mu pomocy. - Całe te dziesięć lat wojny pójdzie na marne - przestrzegał brytyjski dyplomata.

Na zdjęciu: karabin "nie dla NATO" przygotowany przez organizację Code Pink.

(wp.pl,PAP/sol)

Wybrane dla Ciebie