"Prostacki i brutalny". Dworczyk o stylu Trumpa
- Donald Trump wali kijem bejsbolowym, potem jest zgiełk, awantura i zamieszanie, a potem wszyscy oddychają z ulgą, uff dobrze się skończyło - tak o taktyce Donalda Trumpa mówił europoseł PiS Michał Dworczyk. - Styl jest prostacki i brutalny, zgodzimy się co do tego, ale jest skuteczny - dodał.
W rozmowie z Radiem Zet europoseł PiS Michał Dworczyk komentował ostatnie ruchy Donalda Trumpa, który m.in. wycofał się z ceł.
- Muszę powiedzieć, że przywiązywanie się do pojedynczych wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa nie jest najlepszym rozwiązaniem. Tego uczy nas ostatni rok, że Trump coś zapowiadał, potem się wycofywał, potem znów zmieniał zapowiedzi - powiedział.
- Wcześniej były zapowiedziane cła na Europę. Potem unijni liderzy jeździli negocjować te cła, trochę to wyglądało, że na dywanik jeżdżą, a wychodzili zadowoleni, że tylko 15 proc. cła, a miało być 300 proc. - mówił.
"Prostacki i brutalny, ale skuteczny"
- Nie wiem czy jest taka taktyka Trumpa. Trochę tak wygląda to na technikę negocjacyjną - stwierdził. - Donald Trump wali kijem bejsbolowym, potem jest zgiełk, awantura i zamieszanie, a potem wszyscy oddychają z ulgą, uff dobrze się skończyło - mówił.
Przekonywał, że Trump "troszczy się o interesy USA, choć robi to w fatalnym stylu".
- Styl jest prostacki i brutalny, zgodzimy się co do tego, ale jest skuteczny - mówił.
- Oprzyjmy się o konkretny przykład: wezwania Stanów Zjednoczonych przez długie lata do tego, żeby kraje Europy Centralnej i Zachodniej w szczególności łożyły 2 proc. PKB na zbrojenia - przypomniał Dworczyk.
Donald Trump przez cały okres swojej aktywności politycznej konsekwentnie naciskał na państwa Europy Centralnej i Zachodniej, aby realizowały zobowiązanie przeznaczania co najmniej 2 proc. PKB na obronność. Uzasadniał to tym, że Stany Zjednoczone od lat ponoszą główny ciężar finansowania bezpieczeństwa NATO, podczas gdy wielu europejskich sojuszników korzysta z amerykańskiej ochrony, nie inwestując adekwatnie we własne armie.
Podkreślał, że próg 2 proc. PKB nie jest jego pomysłem, lecz wspólnym ustaleniem państw NATO, przyjętym jeszcze przed jego prezydenturą. Trump argumentował także, że niskie wydatki obronne osłabiają wiarygodność odstraszania i zachęcają potencjalnych przeciwników do agresywnych działań. W jego narracji zwiększenie wydatków wojskowych w Europie miało prowadzić do bardziej sprawiedliwego podziału odpowiedzialności i wzmocnienia całego sojuszu.
- Przypomnę, że jeszcze kilka, kilkanaście lat temu było to obśmiewane. Śmiali się politycy niemieccy, francuscy z prezydenta Trumpa, potem prezydenta Bidena, chociaż wtedy może się nie śmiali wprost, ale de facto nikt poważnie nie traktował tych próśb. Dzisiaj nagle okazało się, że może być 5 proc. po tym, jak Trump wstrząsnął wszystkimi, prawda? No i czy to jest skuteczność? - powiedział Dworczyk.
Źródło: Radio Zet