Prokuratura zabiera głos ws. planowanego zamachu. "Materiały wybuchowe"
Prokuratura przekazała nowe fakty ws. Mateusza W. podejrzewanego o przygotowywanie zamachu na jednym z jarmarków świątecznych. Z ustaleń śledczych wynika, że zatrzymany student KUL "gromadził informacje dotyczące sposobów wytwarzania materiałów wybuchowych, które miały posłużyć w planowanym ataku".
- 30 listopada funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, działając w trybie niecierpiącym zwłoki, zatrzymali Matusza W. w związku z zachodzącym podejrzeniem, iż przygotowywał on zamach terrorystyczny z użyciem materiałów wybuchowych - przekazała we wtorek prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej.
Wcześniej rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował, że student KUL planował zamach na jednym z jarmarków świątecznych z wykorzystaniem materiałów wybuchowych. Śledztwo w tej sprawie prowadzi szczecińska delegatura ABW pod nadzorem prokuratury.
- Mężczyzna bardzo mocno zauroczył się islamem, zakochał się w terroryzmie, dążył do nawiązania kontaktów z Państwem Islamskim (...). Jego celem było zabić - powiedział Dobrzyński.
Prokuratura podała nowe fakty ws. planowanego zamachu
Śledczy poinformowali, że przeprowadzono przeszukania pomieszczeń na terenie województwa łódzkiego i lubelskiego, w trakcie których zabezpieczono nośniki danych oraz przedmioty związane z religią islamu, mogące stanowić materiał dowodowy.
- Z dotychczasowych ustaleń śledztwa wynika, że zatrzymany gromadził informacje dotyczące sposobów wytwarzania materiałów wybuchowych, które miały posłużyć w planowanym ataku. Ponadto podejmował działania zmierzające do nawiązania kontaktu z organizacją terrorystyczną, w tym uzyskania jej wsparcia w realizacji zamachu. Motywem działania podejrzanego było wywołanie poważnego zastraszenia wielu osób oraz wspieranie działalności tzw. Państwa Islamskiego - przekazała prokurator.
Prokurator przedstawił Mateuszowi W. zarzut dotyczący podejmowania działań przygotowawczych do przeprowadzenia zamachu terrorystycznego, który mógł skutkować śmiercią lub ciężkimi obrażeniami wielu osób. Student KUL szukał materiałów wybuchowych i wspólników. Miejsce ewentualnego zamachu, jak wskazuje prokuratura, nie zostało bliżej określone.
Podejrzany został tymczasowo aresztowany.