Na porannym śniadaniu z polskimi dziennikarzami premier skomentował swoje rozmowy w czwartek ze środowiskami żydowskimi w Nowym Jorku, mówiąc m.in. że z powodu trudności budżetowych Sejm z pewnością nie zajmie się w tym roku ustawą reprywatyzacyjną, która ma załatwić kwestię zwrotu prywatnego mienia żydowskiego. Przedstawiciele organizacji żydowskich - powiedział Miller - zostali o tym poinformowani i nie zareagowali na to gwałtownie.
Po śniadaniu premier udał się do Pentagonu na spotkanie z ministrem obrony Donaldem Rumsfeldem. Jednym z tematów rozmowy z ministrem była sprawa zakupu przez Polskę samolotu wielozadaniowego dla polskich sił powietrznych. USA oferują Polsce myśliwiec F-16, ale Miller podkreślił na śniadaniu, że Polska musi uzyskać od jakiegokolwiek ewentualnego kontrahenta jak najkorzystniejsze warunki w zakresie finansowania transakcji i offsetu. Polska opinia publiczna musi mieć pewność, że kontrakt przekłada się na inwestycje i nowe miejsca pracy - powiedział szef polskiego rządu.
Jak wiadomo, poza F-16, rozważa się także możliwość nabycia brytyjsko-szwedzkiego Gripena, którego zakupienie zapowiedziały Węgry i Czechy, oraz francuskiego Mirage.
Leszek Miller powiedział po rozmowie, że przedstawił Donaldowi Rumsfeldowi zalety każdej z trzech złożonych ofert - amerykańskiej, francuskiej i szwedzko-brytyjskiej - a amerykański sekretarz obrony przedstawił swój pogląd. Myślę, że zbliżamy się do wspólnego stanowiska, ale to wymaga jeszcze pracy i te rozmowy będą kontynuowane - powiedział Leszek Miller.
Nawiązując do swoich spotkań w Nowym Jorku z Polonią amerykańską, Miller pochwalił jej zasługi dla Polski, ale powiedział, że powinna ona lepiej porozumiewać się z diasporą żydowską w USA. Ten dialog jest niewystarczający - oświadczył premier.(ck)