"Powrót imperiów". Macron ostrzegł w orędziu
Prezydent Francji Emmanuel Macron w noworocznym orędziu podkreślił destabilizację globalnego porządku i zapowiedział wsparcie dla Ukrainy. W styczniowym spotkaniu "koalicji chętnych" w Paryżu, europejscy przywódcy podejmą działania mające ochronić Ukrainę.
Najważniejsze informacje:
- Prezydent Macron ogłosił spotkanie europejskich sojuszników w celu wsparcia Ukrainy.
- Podkreślił "powrót imperiów" oraz wyzwania dla międzynarodowego porządku.
- Zapewnił o pracy na rzecz spokojnej kampanii prezydenckiej we Francji.
Emmanuel Macron podczas orędzia noworocznego odwołał się do aktualnych konfliktów na Bliskim Wschodzie i w Ukrainie. Francuski prezydent zaznaczył, że "jesteśmy świadkami powrotu imperiów", omawiając wpływ międzynarodowych wydarzeń na stabilność globalną. W obliczu tych wyzwań, obrona niezależności Francji oraz jej wartości staje się priorytetem dla jego polityki.
Prezydent Karol Nawrocki w orędziu noworocznym: Polska wchodzi do gry w G20. "Ten urząd to zobowiązanie"
Co planuje "koalicja chętnych" dla Ukrainy?
Macron poinformował, że 6 stycznia odbędzie się spotkanie z europejskimi sojusznikami, nazwane "koalicją chętnych", które skupia się na działaniach mających na celu ochronę Ukrainy oraz pokojowy rozwój w Europie. Jest to odpowiedź na trwającą od prawie czterech lat rosyjską agresję na Ukrainę, która zdaniem Macrona wymaga stanowczych reakcji.
Jakie wyzwania stoją przed Francją w 2026 roku?
Rok 2026 to ostatni pełny rok kadencji prezydenckiej Macrona, który nie ukrywa, że zamierza działać "do ostatniej chwili". Zapewnia, że zrobi wszystko, by nadchodząca kampania prezydencka w 2027 roku odbyła się bez zewnętrznych ingerencji.
Pomimo niestabilności politycznej w kraju wynikającej z układu sił po wyborach z 2024 roku, Macron skupia się na sprawach zagranicznych i obronności, co jest tradycyjnie kompetencją francuskiej głowy państwa.
Jean-Daniel Levy z ośrodka Toluna/Harris zwraca uwagę, że Francuzi oceniają prezydenta głównie przez pryzmat krajowych problemów. Według badania ośrodka Odoxa-Backbone aż 47 proc. społeczeństwa za najważniejszy problem uznaje niestabilność polityczną, a 40 proc. wspomina o rosnących cenach, co odbija się na sile nabywczej.