Dziennik przypomina, że nazwisko Glapińskiego pojawiło przy okazji afery FOZZ, ale zarzuty, jakie stawiał mu m.in. Janusz Pineiro, nigdy się nie potwierdziły. Podobnie jak te o finansowaniu Porozumienia Centrum z pieniędzy FOZZ. "Nasz Dziennik" zauważa, że Glapiński to polityk kontrowersyjny, ale w PiS-ie niewiele jest osób tak jak on znających się na gospodarce.
Dziś Glapiński pracuje w Katedrze Teorii Systemu Rynkowego w SGH. Kilka miesięcy temu pomagał Jarosławowi Kaczyńskiemu tworzyć listy kandydatów do objęcia stanowisk w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa - przypomina dziennik.
"Skoro premier nie boi się postawić na Antoniego Macierewicza, to nie będzie się bał też atmosfery wokół Glapińskiego" - powiedział "Naszemu Dziennikowi" jeden ze PiS-owskich zwolenników nominacji Glapińskiego. (IAR)