Porwane dzieci w Polsce
Najgłośniejsze sprawy
Porwane dzieci w Polsce
W czwartek, na przejściu granicznym w Kołbaskowie, został przekazany przez niemiecką policję stronie polskiej 31-letni Adrian M. podejrzany o porwanie 10-letniej Mai. Do uprowadzenia doszło w ubiegłym tygodniu, gdy dziewczynka wracała do domu ze szkoły. Podejrzany wywiózł ją do Niemiec, gdzie następnego dnia został zatrzymany przez tamtejszą policję. Grozi mu do 5 lat więzienia.
Niestety, podobnych przypadków w ostatnich latach było o wiele więcej. Oto niektóre z nich.
(WP, PAP, Fakt, Gazeta Wrocławska)
Narkomanki porwały Kacpra
Dwie kobiety sprzed jednej z krakowskich szkół uprowadziły 10-letniego Kacpra. Do zdarzenia doszło w listopadzie 2012 roku. Jak ustaliła policja, jedna z porywaczek podeszła do chłopca i powiedziała, że przysłała ją jego matka. Przekonała go, że muszą iść razem do sklepu. Zaprowadziła chłopca jednak do mieszkania w centrum miasta. Tam czekała druga kobieta.
W tym czasie rodzice zaczęli szukać Kacpra, który nie pojawił się na lekcjach. Zgłosili sprawę na policję. Wieczorem chłopcu udało się uciec z mieszkania. Na ulicy przypadkowo natknął się na patrol policji i opowiedział o porwaniu. Kobiety zostały zatrzymane. Były narkomankami. Jedna z nich leczyła się psychiatrycznie.
23-letnia porywaczka
W październiku 2014 roku w krośnieńskim szpitalu młoda kobieta porwała kilkudniowego noworodka. Zatrzymał ją policjant z Jasła, który był po służbie. Nikomu nic się nie stało. 23-letnia porywaczka trafiła na obserwację do szpitala psychiatrycznego. Trwa postępowanie w tej sprawie.
Porwali dla okupu
Niedawno krakowski sąd skazał na kary od 8,5 roku więzienia do 1,5 roku pozbawienia wolności trzech mężczyzn, którzy w maju 2011 porwali dla okupu 16-letnią uczennicę.
Wcześniej prokuratura oskarżyła Jarosława P., Dariusza P., Ireneusza N. i Adama S. o to, że 12 maja 2011 roku w Krakowie porwali z przystanku tramwajowego 16-letnią córkę krakowskiego biznesmena i przetrzymywali ją, aby wymusić na jej ojcu okup.
Porywacze kontaktowali się z ojcem porwanej SMS-ami. Po podjęciu przez nich 333 tys. euro okupu uczennica została przewieziona w miejsce, o którym został powiadomiony jej ojciec i stamtąd zabrana do domu.
7-letni Dawid uprowadzony przez własną matkę.
Portugalska policja święciła triumfy, kiedy w 2014 roku odnalazła dziecko porwane z Polski trzy lata wcześniej.
Kobieta, obywatelka Portugalii, uprowadziła 7-letniego syna z Polski, gdzie przez kilka lat żyła w związku małżeńskim z Polakiem. Po rozwodzie sąd uznał, że dziecko ma na stałe przebywać z ojcem. Matka chłopca nie pogodziła się z wyrokiem i porwała Dawida.
Mącił, zwodził, mylił tropy
Mężczyzna, który w 1994 roku najprawdopodobniej porwał dla pieniędzy swoją dwuletnią wówczas córkę, został po 19 latach zatrzymany na terenie Austrii.
W lipcu 1994 roku, gdy dziadkowie dziecka robili zakupy w legnickiej aptece, towarzyszący im ojciec dziecka chwycił wózek z 2-letnią Moniką i uciekł. Żonie opowiedział później, że dziewczynkę sprzedał handlarzom z Katowic. Innym razem twierdził, że Monika nie żyje.
Po uprowadzeniu dziecka ukrywał się za granicą. Został zatrzymany po latach w Austrii. Trafił do więzienia na 15 lat.