Wartak, który uczestniczył na początku stanu wojennego, w grudniu 1981 roku w strajku w kopalni Wujek, krwawo stłumionym przez wojsko, powiedział, że w swoim środowisku nie spotkał ani jednej osoby, która rzeczywiście chciałaby pomóc w pojednaniu. Ja zdania nie zmieniłem i swoje podtrzymuję. Pod koniec czerwca prywatnie spotkam się z panem generałem, tylko, że nie będzie już pojednania - powiedział.
Jeśli generał rozumie moje kwestie, a reszta nie - napotykam na potężny mur, to widocznie Polska nie chce tego pojednania - dodał.
21 kwietnia uczestnicy strajku i członkowie rodzin zastrzelonych w grudniu 1981 r. dziewięciu górników "Wujka" wystąpili z apelem o pojednanie narodowe. Pod przesłaniem podpisało się trzech górników - uczestników strajku, w tym Wartak, trzy córki zastrzelonych i dwaj księża.