Niektóre uderzenia piorunów trafiły w budynki mieszkalne i linie elektryczne, niszcząc je. Także ulewny deszcz spowodował poważne szkody.
Szczególnie ucierpiał region Charleroi. W tym mieście nastąpiła awaria sieci energetycznej, która sparaliżowała funkcjonowanie stacji kolejowej. Również w innych miejscowościach doszło do poważnych zakłóceń w ruchu kolejowym.
Zalane zostały ulice i piwnice w wielu miastach. W czwartek rano straż była wielokrotnie wzywana do wypompowywania wody z piwnic.
W Maaseik na granicy z Holandią piorun trafił w centralę telefoniczną urzędu miejskiego. Na szczęście nikt nie ucierpiał. (miz)