Orędzie Donalda Trumpa do Amerykanów. Najważniejsze punkty wystąpienia
W ciągu ostatnich 11 miesięcy wprowadziliśmy w Waszyngtonie więcej pozytywnych zmian niż jakakolwiek inna administracja w historii Ameryki - powiedział Donald Trump w orędziu wygłoszonym do narodu amerykańskiego. W trakcie swojego wystąpienia prezydent USA ani razu nie wspomniał o Wenezueli.
W pierwszych minutach swojego wystąpienia do narodu amerykańskiego prezydent Donald Trump wyliczył wszystkie swoje osiągnięcia od momentu objęcia stanowiska. Równocześnie powtarzał oskarżenia wobec swojego poprzednika Joe Bidena.
- Przez ostatnie siedem miesięcy nie wpuszczono do naszego kraju ani jednego nielegalnego imigranta, co wszyscy uważali za absolutnie niemożliwe. Pamiętacie, jak Joe Biden powiedział, że potrzebuje Kongresu, aby uchwalić ustawę, która pomoże zamknąć granicę - stwierdził Donald Trump w przemówieniu wygłoszonym z Białego Domu.
Dodał, że nie było potrzeba nowej ustawy, a jedynie "nowego prezydenta".
- Odziedziczyliśmy najgorszą granicę na świecie i szybko przekształciliśmy ją w najsilniejszą granicę w historii naszego kraju. Innymi słowy, w ciągu kilku krótkich miesięcy przeszliśmy od najgorszej do najlepszej. Deportujemy przestępców i przywracamy bezpieczeństwo w naszych najniebezpieczniejszych miastach - powiedział Donald Trump.
- Przywróciłem Ameryce siłę pozwalającą na zakończenie ośmiu wojen w ciągu dziesięciu miesięcy, zniszczyłem zagrożenie nuklearne ze strony Iranu i zakończyłem wojnę w Strefie Gazy, co stało się możliwe po raz pierwszy od 3000 lat - stwierdził prezydent USA.
Donald Trump wyliczał, jakie korzyści mają Amerykanie dzięki jego rządom. To między innymi obniżki cen. Jak stwierdził, indyki potaniały o 33 proc. w stosunku do cen rok wcześniej, a jaja o 80 proc. w stosunku do marca tego roku.
- W przyszłym roku zobaczycie rezultaty największych obniżek podatków w historii Ameryki, które udało się wprowadzić dzięki naszej wspaniałej ustawie - powiedział Donald Trump.
Prezydent ogłosił specjalną premię dla amerykańskich żołnierzy.
- Dziś z dumą ogłaszam, że ponad 1 450 000 żołnierzy otrzyma specjalny prezent przed Bożym Narodzeniem, który nazywamy Dywidendą Wojownika, na cześć powstania naszego narodu w 1776 roku. Wysyłamy każdemu żołnierzowi 1776 dolarów - zapowiedział Donald Trump.
- Dziś, po 11 miesiącach, nasza granica jest bezpieczna. Inflacja ustała. Płace rosną. Ceny spadają. Nasz naród jest silny. Ameryka jest szanowana. A nasz kraj powrócił silniejszy niż kiedykolwiek. Jesteśmy gotowi na boom gospodarczy, jakiego świat nigdy nie widział - ogłosił Donald Trump.
- Znów jesteśmy szanowani, jak nigdy dotąd. Wszystkim i każdemu z was życzę wesołych Świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego Roku. Niech Bóg was wszystkich błogosławi - zakończył swoje przemówienie Donald Trump.
Wystąpienie prezydenta to reakcja na jego spadające notowania oraz dotkliwe listopadowe porażki kandydatów Republikanów w wyborach stanowych i lokalnych. Głównym tego powodem są rosnące koszty życia, wbrew obietnicom wyborczym Trumpa z 2024 r.
Orędzie Trumpa. Ani słowa o Wenezueli
Wbrew oczekiwaniom wielu osób prezydent Stanów Zjednoczonych w trakcie swojego orędzia nie wspomniał nawet ani słowem o Wenezueli. Tymczasem publicysta Tucker Carlson zapowiadał, że według jego informacji Trump miał właśnie dziś ogłosić, że "nadchodzi wojna" z Wenezuelą. Takie informacje miał mu przekazać jeden z członków Kongresu. Nic z tego, co mówił kontrowersyjny dziennikarz, się nie potwierdziło.
Źródło: WP Wiadomości, CNN, PAP