"Ordynarne naruszenie prawa". Jest śledztwo ws. Cenckiewicza
Wraca sprawa leków, których przyjmowanie Sławomir Cenckiewicz - jak pisała "Wyborcza" - miał zataić w ankiecie bezpieczeństwa. Jak podał szef BBN, prokuratura wszczęła śledztwo ws. ujawnienia jego stanu zdrowia.
Sprawa dotyczy ankiety bezpieczeństwa, którą Sławomir Cenckiewicz wypełniał wiosną 2021 r. Jak podała w grudniu ub. r. "Gazeta Wyborcza", Cenckiewicz miał zataić w niej przyjmowanie dwóch leków wpływających na układ nerwowy. Gazeta nie podała nazw środków, a jedynie opisy działania: jeden klasyfikowany jest jako psychotrop, drugi jako psycholeptyk. Jacek Dobrzyński przekazał, że szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego nakazał wszczęcie w tej sprawie "pilnego postępowania wyjaśniającego".
Przypomnijmy, że szef SKW gen. Jarosław Stróżyk 5 lipca 2024 r. cofnął Cenckiewiczowi poświadczenie bezpieczeństwa wydane trzy lata wcześniej i zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu przestępstwa związanego z odtajnieniem planów obronnych wojska. Prezydent Karol Nawrocki wiedział o tym, a mimo to w sierpniu 2025 r. powołał Cenckiewicza na szefa BBN.
Jest śledztwo ws. stanu zdrowia Cenckiewicza
Szef BBN przekazał na X, że Prokuratura Regionalna w Warszawie wszczęła postępowanie ws. przekroczenia uprawnień przez dyrektora SKW "poprzez pozyskanie na potrzeby rozszerzonego kontrolnego postępowania sprawdzającego prowadzonego wobec Sławomira Cenckiewicza danych dotyczących jego stanu zdrowia, w tym dokumentacji medycznej" oraz niedopełnienia ciążącego na nim obowiązku ochrony przewidzianej dla informacji niejawnych o klauzuli tajności "poufne".
Postępowanie dotyczy również nieuprawnionego ujawnienia informacji niejawnych oraz opublikowania i rozpowszechniania bez zgody Cenckiewicza danych dot. jego stanu zdrowia.
"Ponadto w związku z tymi artykułami, ale i wpisami na portalu X, do właściwych sądów został skierowany prywatny akt oskarżenia o czyn z art. 212 pr. 2 kk (pomówienie), a także pozew o ochronę dóbr osobistych" - przekazał Cenckiewicz, który podkreśla, że "podmiotem śledztwa jest zarówno publicysta 'GW', jak i SKW".
Szef BBN pisze o "ordynarnym naruszeniu prawa przez publicystę i samą 'Gazetę Wyborczą', którzy działali w porozumieniu lub z inspiracji funkcjonariusza SKW".
Źródło: Wyborcza, X, WP