Niepokój o atak na Iran. Izrael w stanie "wysokiej gotowości"
Izrael jest w stanie wysokiej gotowości na wypadek ewentualnej interwencji Stanów Zjednoczonych w Iranie - podała agencja Reutera, powołując się na trzy izraelskie źródła posiadające wiedzę na ten temat. Szef irańskiego parlamentu zagroził, że amerykańskie bazy wojskowe oraz Izrael będą "uzasadnionymi celami" w przypadku eskalacji.
W Iranie od 15 dni trwają największe od lat antyrządowe protesty, a prezydent USA Donald Trump w ciągu ostatnich dni kilka razy groził interwencją i ostrzegał irańskich przywódców przed użyciem siły wobec demonstrantów. W sobotę Trump powiedział, że Stany Zjednoczone są "gotowe do pomocy".
HRANA (Agencja Informacyjna Aktywistów Praw Człowieka), organizacja pozarządowa z siedzibą w USA, przekazała w nocy z soboty na niedzielę doniesienia o co najmniej 116 ofiarach śmiertelnych protestów w Iranie. Organizacje obrońców praw człowieka podkreślają, że faktyczna liczba zabitych jest trudna do ustalenia ze względu na niemal całkowitą blokadę dostępu do internetu, wprowadzoną przez władze w Teheranie.
Groźby Iranu. "Silny cios"
Irański parlament zebrał się w niedzielę w związku z trwającymi od 15 dni antyrządowymi protestami. Podczas posiedzenia deputowani skandowali hasło "Śmierć Ameryce!".
Przewodniczący parlamentu Mohammed Bager Kalibaf powiedział, że amerykańskie bazy wojskowe na Bliskim Wschodzie oraz Izrael będą uzasadnionymi celami dla Iranu, jeśli Stany Zjednoczone zdecydują się na interwencję w tym kraju.
Dodał, że Iran zada "silny cios" osobom odpowiedzialnym za trwające protesty i zasugerował, że nie wybuchły one w sposób spontaniczny, lecz zostały zainspirowane z zewnątrz. Oskarżył prezydenta USA Donalda Trumpa o wspieranie "terrorystycznej wojny" przeciwko Iranowi i ostrzegł go przed "błędnymi kalkulacjami".
Izrael jest "w stanie wysokiej gotowości" w związku z zagrożeniem. Cytowane przez Reutersa źródła, które były obecne podczas prowadzonych w weekend konsultacji dotyczących bezpieczeństwa Izraela, nie wyjaśniły, co w praktyce oznacza stan wysokiej gotowości.
W sobotę premier Izraela Benjamin Netanjahu i sekretarz stanu USA Marco Rubio omówili podczas rozmowy telefonicznej możliwość interwencji USA w Iranie - przekazało izraelskie źródło, cytowane przez Reutersa. Amerykański urzędnik potwierdził, że doszło do rozmowy między tymi politykami, ale nie ujawnił, jakie tematy zostały poruszone.