W poniedziałek chłopczyk został przywieziony z raną postrzałową klatki piersiowej do jednego z ząbkowickich szpitali. Na szczęście w wyniku postrzału nie zostało uszkodzone płuco.
Według miejscowej policji dziecko zostało postrzelone przypadkowo. Na jednej z posesji w Buzowie mężczyzna w średnim wieku strzelał z wiatrówki do puszek. Na linię strzału wszedł przypadkowo Mateusz. Bliższe okoliczności jednak nie są znane. (aka)