"Nie do obrony". PiS ma problem z Tarczyńskim, wymowne reakcje
- Nie do obrony. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla takich wpisów - mówi Wirtualnej Polsce poseł PiS Janusz Cieszyński, pytany o wybryk europosła Dominika Tarczyńskiego. Pozostali politycy partii wolą milczeć w tej sprawie.
Polityk PiS Dominik Tarczyński po raz kolejny wyraził poparcie dla zastrzelenia obywatela USA przez agenta ICE. W sobotę strzałami w plecy funkcjonariusz zabił obezwładnionego na ziemi i rozbrojonego 37-letniego Alexa Prettiego.
To kolejne zabójstwo w Minneapolis, dokonane przez ICE. Publiczną aprobatę kolejny raz wyraża wspomniany europoseł.
"Dobra robota, ICE" ("Good job, ICE") - napisał na X Tarczyński, publikując nagranie z zabicia Prettiego.
Podobnie zareagował wcześniej, gdy agent ICE strzelił w twarz 37-letniej Renee Nicole Good, zabijając ją na miejscu.
Wówczas również administracja Trumpa przekonywała, że stanowiła ona zagrożenie i próbowała przejechać agenta ICE. Amerykańskie media, analizując dostępne nagrania z miejsca incydentu, nie potwierdzały tej wersji wydarzeń.
"Dość. Składam zawiadomienie na tego degenerata. Kto pochwala dokonanie zbrodni zabójstwa, podlega odpowiedzialności karnej. Kwalifikacja może być dwojaka w zależności od tego jak zdefiniujemy działania ICE. W grę wchodzi 126a kk w zw. z 118a ust 1 pkt. 1 lub 255 par.3 kk" - poinformował na portalu X polityk KO Roman Giertych.
Od Tarczyńskiego odcinają się niektórzy w PiS. - Nie do obrony. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla takich wpisów - mówi Wirtualnej Polsce poseł PiS Janusz Cieszyński, pytany o wybryk kolegi z partii.
O stanowisko PiS i ewentualne konsekwencje zapytaliśmy kilkoro polityków PiS, w tym rzecznika tej partii Rafała Bochenka. Wysłaliśmy w tej sprawie pytania m.in. do Patryka Jakiego, Sebastiana Kalety, Janusza Kowalskiego, Krzysztofa Szczuckiego czy Piotra Muellera. Na razie żaden nie zdecydował się odnieść do sprawy. Część rozmówców przekazała nam, że są na feriach i "nie śledzą mediów".
Jeden z rozmówców, który nie chce wypowiadać się pod nazwiskiem, przyznaje, że "wpisy Tarczyńskiego są idiotyczne", ale "taki jest i się nie zmieni". - On się podlizuje środowisku Trumpa, ma tam kontakty, dzięki takim kontrowersjom istnieje w polityce. I niektórzy to lubią, również w Polsce - przyznaje inny rozmówca WP z PiS.
Kolejny: - Tarczyński nam szkodzi takim zachowaniem, to oczywiste.
Europoseł nie odpowiedział nam jeszcze na prośbę o komentarz.
Fala krytyki zalała Tarczyńskiego
Politycy z innych partii natychmiast skrytykowali Dominika Tarczyńskiego. W programie "Tłit" Wirtualnej Polski rzecznik Konfederacji Wojciech Machulski nazwał europosła PiS "pajacem". Stwierdził, że USA i Trump "mają swojego europosła".
"Trzeba być moralnym zerem, żeby coś takiego opublikować. Jarosławie Kaczyński, ma Pan zamiar nadal tolerować to bydlę w szeregach swojej partii?" - napisał, cytując wpis Tarczyńskiego, współprzewodniczący partii Razem Adrian Zandberg.
"Naprawdę, tego chce PiS dla Polski? Mordowania niewinnych ludzi przez nieobliczalne bojówki na ulicach?" - pytała Aleksandra Owca, druga współprzewodnicząca Razem. "Żadna polska partia, która dobrze Polsce życzy, na pochwałę takiego upadku cywilizacji nie powinna w swoich szeregach pozwalać" - dodała.
W sukurs przyszli też inni lewicowi działacze. "Hej, PiS, czy będziecie w swoich szeregach tolerować takie moralne zero i zwolennika mordowania cywilów, który z radością udostępnia wideo z egzekucji?" - zapytał Mateusz Szymański, członek tej samej partii.
"Kto publicznie nawołuje do zamachów skierowanych przeciwko grupie ludności podjętych w celu wykonania polityki państwa lub publicznie pochwala [ich] popełnienie, podlega karze pozbawienia wolności […] do lat 5" - zacytował Kodeks karny Łukasz Garczewski.
Wpis Tarczyńskiego wywołał oburzenie także wśród dziennikarzy.
"Chory człowiek" - napisał krótko o Tarczyńskim Krzysztof Stanowski. "Pan jest tak: a) głodny poklasku? b) cyniczny? c) wyzbyty ludzkich uczuć? Bo, że jest Pan najzwyczajniej w świecie, excusez le mot, pier... to od jakiegoś czasu wiemy" - dodał jeszcze ostrzej kolega Stanowskiego, Robert Mazurek.
Zastępca redaktora naczelnego "Super Expressu" Hubert Biskupski dodał krótko: "Odrażający typ". Szefowa serwisu WP Premium Barbara Kasprzycka zawtórowała słowami: "Dawno nic obrzydliwszego (nie czytałam - przyp. red.), a przecież konkurencja zacięta".
"Alex Pretti chciał zasłonić kobiety, które były z nim. ICE potraktowało go gazem, 5-6 funkcjonariuszy powala go na ziemię i kiedy on już leży, któryś z tych poj…ów strzela. Poseł PiS komentuje tradycyjnym 'Great job. FAFO'" - emocjonalnie podsumowała sytuację dziennikarka, Dominika Długosz.
Michał Wróblewski, dziennikarz Wirtualnej Polski