Napad na jubilera w Nowej Hucie. Policja analizuje materiały
W Nowej Hucie doszło do zuchwałego napadu na zakład jubilerski. Choć sprawcy nadal pozostają na wolności, policja dysponuje materiałami, które powinny pomóc w rozwiązaniu sprawy.
W piątkowe popołudnie w zakładzie jubilerskim w Nowej Hucie miała miejsce dramatyczna kradzież. Grupa trzech zamaskowanych napastników wtargnęła, uzbrojona w niebezpieczne przedmioty. Policja poinformowała, że użyli młotka, noża i przedmiotu przypominającego broń palną.
W momencie ataku wewnątrz pracowni znajdowały się dwie osoby: pracownik oraz właściciel. W trakcie szarpaniny właściciel został uderzony i upadł, doznając obrażeń głowy. Na szczęście obrażenia nie zagrażają jego życiu. Straty materialne wciąż są szacowane.
Napastnicy opuścili miejsce zdarzenia pieszo, zabierając biżuterię złotą, srebrną oraz gotówkę z kilku szuflad. Policja natychmiast rozpoczęła szeroką akcję pościgową, angażując liczne siły i środki, w tym psy tropiące oraz zabezpieczając monitoring.
Napad na jubilera. Mieszkańcy w strachu
Podkomisarz Iwona Szelichiewicz z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie zapewnia, że wszystkie zebrane materiały są sprawdzane, a działania śledcze są w toku. Mimo iż sprawców jeszcze nie aresztowano, policja intensywnie nad tym pracuje.
- Na miejsce zostało skierowanych bardzo dużo sił i środków policyjnych. Policjanci zabezpieczali ślady, prowadzili szeroko zakrojone czynności i działania, mające na celu zatrzymanie sprawców. Pojawili się funkcjonariusze z psami tropiącymi. Policjanci zabezpieczali monitoringi. Teraz wszystkie zebrane materiały są sprawdzane, weryfikowane oraz dalej toczą się działania, których celem jest zatrzymanie tych osób - mówi portalowi dziennikpolski24.pl podkom. Iwona Szelichiewicz.
Mieszkańcy Nowej Huty są zaniepokojeni tym wydarzeniem. Policja apeluje o ostrożność i prosi o zgłaszanie wszelkich informacji mogących pomóc w identyfikacji napastników. Każda wskazówka jest cenna.
Zawiadomienie o napadzie wpłynęło do Komendy Wojewódzkiej Policji tuż przed godziną 17. Policja wciąż apeluje do świadków o pomoc w zgłoszeniu się z informacjami.
Źródło: dziennikpolski24.pl